Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski skrytykował sposób traktowania aktywistów zatrzymanych po próbie dotarcia drogą morską do Strefy Gazy. Szef polskiej dyplomacji domaga się „sprawiedliwości” dla polskich obywateli.
W opublikowanym w środę w mediach społecznościowych wpisie Sikorski wskazał że osoby zatrzymane „nie popełniły żadnego przestępstwa” i nie powinny być traktowane w taki sposób. Dodał również, że w demokratycznych państwach nie dochodzi do poniżania i znęcania się nad osobami przebywającymi w areszcie.
Szef polskiej dyplomacji zaznaczył także, że Warszawa oczekuje „sprawiedliwości” dla swoich obywateli, a także wyciągnięcia konsekwencji.
W czwartek wicepremier opublikował kolejne oświadczenie za pośrednictwem platformy X w którym ponownie odniósł się do zaistniałej sytuacji.
Sikorski przekazał, że polecił natychmiast wezwać chargé d’affaires Izraela w Warszawie, by wyrazić oburzenie i zażądać przeprosin za – jak ocenił – „skrajnie niewłaściwe zachowanie członka izraelskiego rządu”. Podkreślił również konieczność szybkiego uwolnienia polskich obywateli oraz zapewnienia im zgodnego z międzynarodowymi standardami traktowania.
Reakcja Sikorskiego pojawiła się po publikacji nagrania udostępnionego przez ministra bezpieczeństwa Izraela Itamara Ben-Gvira. Materiał przedstawia zatrzymanych aktywistów Global Sumud Flotylli ze związanymi rękami, odpychanych i zmuszonych do klęczenia.
Izraelskie siły przejęły statki płynące do Gazy na wodach międzynarodowych.
Organizatorzy flotylli poinformowali we wtorek, że wszystkie 50 jednostek wchodzących w skład konwoju pomocowego zostało przejętych przez Izrael.






















