W Poniedziałek Wielkanocny silny wiatr przeszedł przez dużą część Polski, przewracając drzewa, powodując przerwy w dostawie prądu i wywołując setki interwencji służb ratunkowych – informuje TVP World.
W całej Polsce wiatry osiągały prędkość do 95 km/h, szczególnie wzdłuż wybrzeża Bałtyku, gdzie instytut meteorologiczny wydał ostrzeżenia dla większości regionów.
W północnej części Pomorza strażacy interweniowali 82 razy w niedzielę i poniedziałek.
W Bieszkowicach, drzewo przewróciło się na samochód, nikt nie ucierpiał.
Chwilowo wstrzymano ruch pociągów regionalnych z powodu powalonych drzew.
W województwie podkarpackim wiatr uszkodził infrastrukturę energetyczną, pozostawiając bez prądu około 3 tysięcy odbiorców i wyłączając 85 stacji transformatorowych. Strażacy interweniowali tam ponad 70 razy.
W Świętokrzyskiem zgłoszono ponad 60 przypadków uszkodzeń dachów, zerwanych linii energetycznych i powalonych drzew.
Według doniesień, najtrudniejsza sytuacja miała miejsce w województwie lubelskim, gdzie strażacy musieli odpowiedzieć na ponad 400 zgłoszeń.
Lokalne firmy energetyczne poinformowały, że w regionie bez prądu pozostawało ponad 20 tysięcy gospodarstw domowych. Podmuchy wiatru uszkodziły również dachy i powaliły drzewa.
Fragment dachu jednego ze szpitali został zerwany. Nikomu nic się nie stało.





