W poniedziałek przed południem odbędzie się posiedzenie Kapituły Orderu Orła Białego. Prezydent Karol Nawrocki zaproponował, aby jednym z tematów obrad była kwestia ewentualnego odebrania tego odznaczenia prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu. Ma to związek z decyzją o nadaniu jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy nazwy „Bohaterów UPA”.
Order Orła Białego jest najstarszym i najwyższym polskim odznaczeniem państwowym. Nadawany jest przez prezydenta z własnej inicjatywy lub na wniosek szefa rządu oraz Kapituł Orderów.
Zgodnie z ustawą o orderach i odznaczeniach prezydent może pozbawić odznaczenia zarówno z własnej inicjatywy, jak i na wniosek kapituły, po zasięgnięciu jej opinii. Taka decyzja może zostać podjęta m.in. wtedy, gdy nadanie orderu „nastąpiło w wyniku wprowadzenia w błąd albo odznaczony dopuścił się czynu, wskutek którego stał się niegodny orderu lub odznaczenia”.
Za ochronę odznaczenia odpowiada Kapituła Orderu Orła Białego, której przewodniczy prezydent. Obecnie w skład Kapituły, obok prezydenta Karola Nawrockiego, wchodzą kanclerz prof. Michał Kleiber, Zofia Romaszewska, Adam Bujak, Wojciech Roszkowski oraz Bronisław Wildstein.
Jak donosi Polska Agencja Prasowa, Prof. Michał Kleiber ocenił w rozmowie z Gazetą Wyborczą, że „haniebna decyzja“ prezydenta Ukrainy „musi być ukarana”. Zaznaczył jednak, że nie przesądza stanowiska Kapituły. Podkreślił, że kwestię ewentualnego odebrania odznaczenia „należy spokojnie rozpatrzyć”.
Wołodymyr Zełenski został uhonorowany Orderem Orła Białego w kwietniu 2023 roku przez ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudę. W uzasadnieniu wskazano jego zasługi dla rozwoju relacji polsko-ukraińskich, „rozwijanie współpracy na rzecz demokracji, pokoju i bezpieczeństwa w Europie„ oraz działania na rzecz ochrony praw człowieka.
Do sprawy odniósł się również były prezydent Andrzej Duda. W ubiegły wtorek w rozmowie z portalem Onet stwierdził, że Order Orła Białego został przyznany Wołodymyrowi Zełenskiemu w innych okolicznościach niż obecnie. Jak zaznaczył, od tamtego czasu zmieniły się zarówno warunki, jak i postawa ukraińskiego przywódcy.
Decyzja strony ukraińskiej spotkała się także z krytyczną reakcją polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Resort podkreślił, że podobne działania mogą zostać wykorzystane przez rosyjską propagandę do osłabiania relacji między Polską a Ukrainą oraz podważania strategicznego partnerstwa obu państw.
Szef MSZ Radosław Sikorski ocenił, że Wołodymyr Zełenski popełnił błąd, a Polacy mają prawo czuć rozczarowanie. Wspomniał także, że prowadzone są rozmowy i wyraził nadzieję, iż strona ukraińska znajdzie „jakiś sposób na skorygowanie tego błędu”.
W sobotę szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że podczas spotkania z wysokim przedstawicielem prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego przekazał stanowisko Warszawy wobec decyzji o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek wojskowych nazwy nawiązującej do UPA.
We wpisie opublikowanym na platformie X Władysław Kosiniak-Kamysz przekazał, że rozmawiał z Kyryłem Budanowem, reprezentującym biuro ukraińskiego prezydenta. Podczas rozmowy podkreślił, że pamięć o ofiarach rzezi wołyńskiej „nie podlega negocjacjom”.
Minister zaznaczył również, że Polska i Ukraina pozostają partnerami w obszarze bezpieczeństwa. Dodał jednak, że w sprawach historycznych konieczne jest wzajemne mówienie prawdy, ponieważ tylko w ten sposób można budować wspólną przyszłość.











