Polska przedłużyła w środę o kolejne 90 dni obowiązywanie strefy ograniczonego dostępu na części granicy z Białorusią. Według władz presja migracyjna na wschodniej granicy Unii Europejskiej pozostaje wyzwaniem dla bezpieczeństwa, mimo wyraźnego spadku liczby prób nielegalnego przekroczenia granicy.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji poinformowało, że strefa obejmująca około 78 kilometrów granicy będzie obowiązywać do 31 sierpnia. Rozwiązanie wprowadzono po raz pierwszy w czerwcu 2024 roku, a obecna decyzja to ósme z rzędu przedłużenie.
Z danych resortu wynika, że od stycznia do maja odnotowano 215 prób nielegalnego przekroczenia granicy. W analogicznym okresie ubiegłego roku było ich ponad 10,6 tys., co oznacza spadek o około 98 procent.
Pomimo zmniejszenia liczby incydentów ministerstwo uznało, że utrzymanie strefy jest niezbędne dla zachowania wysokiej skuteczności ochrony granicy oraz pełnej gotowości służb.
Resort podkreślił, że mniejsza liczba prób przekroczenia granicy nie oznacza zakończenia kryzysu migracyjnego. Według ministerstwa Białoruś skierowała część działań na granice z Litwą i Łotwą.
Dodano również, że większość tegorocznych prób nielegalnego przekroczenia granicy miała miejsce właśnie na obszarze objętym ograniczeniami, co – zdaniem władz – przemawia za dalszym utrzymaniem strefy.
Informacja pojawiła się w trakcie wizyty ministra spraw wewnętrznych Marcina Kierwińskiego na przejściu granicznym Kuźnica–Bruzgi, gdzie spotkał się z irlandzkim ministrem sprawiedliwości Jimem O’Callaghanem. Rozmowy dotyczyły bezpieczeństwa granic Unii Europejskiej przed objęciem przez Irlandię rotacyjnej prezydencji w Radzie UE w lipcu.
Polska mierzy się z nasilonym ruchem migracyjnym na granicy z Białorusią od 2021 roku. Warszawa i Bruksela oskarżają prezydenta Białorusi Alaksandra Łukaszenkę o wspieranie napływu migrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki w celu destabilizacji Unii Europejskiej. Mińsk odrzuca te zarzuty.
W odpowiedzi Polska wzmocniła zabezpieczenia graniczne. Minister Marcin Kierwiński poinformował, że w ciągu ostatnich dwóch lat na ochronę granicy przeznaczono blisko trzy miliardy złotych.
Działania Polski spotykają się również z krytyką części organizacji zajmujących się prawami człowieka. Zarzucają one władzom m.in. ograniczanie dostępu do procedur azylowych.










