Włodzimierz Czarzasty powiedział, że z punktu widzenia interesu Polski kluczowe jest utrzymywanie dobrych relacji z Ukrainą, a nie zaostrzanie sporów związanych z polityką historyczną.
W poniedziałek podczas spotkania z mieszkańcami Sosnowca Czarzasty zwrócił uwagę, że w Polsce coraz częściej wybrzmiewa narracja antyukraińska, a jednym z głównych punktów spornych w relacjach obu państw pozostaje historia. W tym kontekście ocenił decyzję prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA” jako trudną do uzasadnienia.
Podkreślił, że nie ma wolnej Polski bez wolnej Ukrainy. Jego zdaniem upadek Ukrainy oznaczałby zagrożenie dla kolejnych państw regionu, takich jak Mołdawia, kraje bałtyckie czy Polska. Dodał, że z perspektywy Polski szczególnie istotna jest niepodległość Ukrainy oraz jej przyszłe członkostwo w Unii Europejskiej.
Wskazał, że na działania strony ukraińskiej należy zareagować, jednakże nie należy robić tego w emocjach.
Marszałek Sejmu i lider Nowej Lewicy odniósł się do zapowiedzi odebrania prezydentowi Ukrainy Orderu Orła Białego. Zaznaczył, że nie rekomenduje podejmowania „decyzji nieprzemyślanych”. Wskazał, że w sprawach relacji polsko-ukraińskich należy uwzględnić wieloletnią perspektywę.
Według Czarzastego Polska po 1989 roku nie była tak silnie zależna od sytuacji geopolitycznej jak obecnie. W jego ocenie największy wpływ na sytuację w regionie mają polityka Stanów Zjednoczonych pod kierownictwem Donalda Trumpa oraz trwająca wojna w Ukrainie.







