Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski skrytykował decyzję Stanów Zjednoczonych o przyznaniu wizy byłemu ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobrze.
W sobotę rozmowie z Politico Sikorski stwierdził, że Warszawa odbiera tę decyzję jako próbę ingerencji w wewnętrzne sprawy kraju. Podkreślił również, że osobiście przekazał niezadowolenie polskiego rządu jednemu z wysokich rangą przedstawicieli administracji amerykańskiej.
Według szefa polskiej dyplomacji Ziobro miał otrzymać wizę dziennikarską na podstawie nieprawdziwych informacji, a następnie otwarcie zapowiadać działalność polityczną wśród Polonii mieszkającej w Stanach Zjednoczonych.
Jednocześnie polski rząd stara się oddzielać spory polityczne z administracją Donalda Trumpa od strategicznych relacji między Warszawą a Waszyngtonem.
W czasie rządów Prawa i Sprawiedliwości Ziobro, jako minister sprawiedliwości i prokurator generalny, należał do głównych autorów reform sądownictwa. Zmiany te przez lata były przedmiotem konfliktu Polski z Brukselą w związku z zarzutami dotyczącymi praworządności.
Polska prokuratura postawiła Ziobrze 26 zarzutów związanych z domniemanym nieprawidłowym wykorzystaniem środków z Funduszu Sprawiedliwości. Według śledczych pieniądze, które miały wspierać ofiary przestępstw, mogły zostać użyte do celów politycznych.
Sam Ziobro nie przyznaje się do winy i utrzymuje, że sprawa ma charakter polityczny.
Pomimo napięć na linii Warszawa–Waszyngton, Polska nadal należy do grona najbliższych amerykańskich partnerów w obszarze bezpieczeństwa w Europie. Współpraca militarna obejmuje m.in. dostawy myśliwców F-35, systemów Patriot oraz wspólne działania na rzecz wzmacniania wschodniej flanki NATO.















