Po potężnych sztormach, które przeszły nad polskim wybrzeżem, na bałtyckich plażach rozpoczęła się prawdziwa „gorączka bursztynu”. Morze wyrzuciło na brzeg duże ilości cennego „bałtyckiego złota”.
Jak przekazał polski nadawca TVP World, w weekend tłumy turystów przeczesywały piasek i naniesione przez morze pozostałości w poszukiwaniu bursztynu. Poszukiwania prowadzono zarówno na plaży, jak i w płytkiej wodzie.
W mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia znalezisk, wśród których można było zobaczyć wyjątkowo duże okazy bursztynu.
Organizacja „Na Mierzeję”, promująca turystykę na Mierzei Wiślanej, poinformowała w sobotę, że znaleziska z ostatnich dni mogą oznaczać „rekordowe zbiory bursztynu”.
Grupa „Hello Mierzeja” opublikowała na Facebooku zdjęcia pokaźnych zbiorów. Jedna z bursztynowych kolekcji osiągnęła rekordową wagę 8,5 kilograma po nocnych poszukiwaniach.
Miłośnicy bursztynu często pojawiają się na polskich plażach po okresach silnego wiatru i wysokich fal. Za najlepszy moment na poszukiwania uznawane są pierwsze godziny po sztormie, zanim na wybrzeżu pojawią się większe tłumy.
Większość znajdowanych kawałków bursztynu to niewielkie fragmenty, choć zdarzają się również okazy ważące po kilkadziesiąt gramów.
Pod koniec ubiegłego tygodnia w północną część Polski uderzył silny wiatr. Porywy osiągały prędkość do 100 kilometrów na godzinę i spowodowały szkody w niektórych rejonach plaż.



















