Parlament Europejski podczas trwającej sesji plenarnej w Strasburgu zajmie się oceną postępów Ukrainy w procesie integracji z Unią Europejską. We wtorek europosłowie przeprowadzą debatę, a dzień później zagłosują nad rezolucją poświęconą tej kwestii.
Do projektu dokumentu większość frakcji politycznych zgłosiła poprawki odnoszące się do decyzji prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu elitarnej jednostce Sił Zbrojnych Ukrainy nazwy nawiązującej do Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA).
Jak podkreślił europoseł Koalicji Obywatelskiej i szef polskiej delegacji w Europejskiej Partii Ludowej (EPL) Andrzej Halicki, do tej kwestii odniosły się zarówno ugrupowania prawicowe, jak i lewicowe.
„Zarówno prawicowe, jak i lewicowe grupy odniosły się do kwestii nadania ukraińskiej jednostce nazwy UPA. Dla mnie to jest sygnał jednoznaczny i bardzo pozytywny, bo on pokazuje, że praktycznie nikt dzisiaj nie neguje potrzeby odniesienia się do tej sprawy“ – powiedział Halicki Polskiej Agencji Prasowej.
Zdaniem europosła sam fakt, że Parlament Europejski podejmie ten temat, będzie stanowił „poważne ostrzeżenie” skierowane do prezydenta Zełenskiego.
Poprawki do projektu rezolucji zgłosiły m.in. Europejska Partia Ludowa (EPL), Socjaliści i Demokraci (S&D), Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy (EKR), Patrioci dla Europy (PdE), a także Lewica oraz Europa Suwerennych Narodów.
Europejska Partia Ludowa (EPL), do której należą KO i PSL, zaproponowała, aby Parlament Europejski uznał decyzję o nadaniu jednostce wojskowej nazwy „bohaterów UPA” za niepotrzebną i niesprowokowaną. W projekcie znalazł się również zapis wyrażający ubolewanie z powodu lekceważenia polskiej wrażliwości związanej z rzezią wołyńską.
Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy (EKR), do których należy PiS, zaproponowali, aby nie otwierać kolejnych klastrów negocjacyjnych z Ukrainą do czasu uznania przez Kijów kampanii czystek etnicznych prowadzonych przeciwko Polakom przez UPA oraz masowych aktów okrucieństwa wobec ludności żydowskiej. W poprawce znalazło się również wezwanie do potępienia ideologii, symboliki i działań UPA oraz uznania zbrodni popełnionych na ludności polskiej i żydowskiej.
Frakcja Socjalistów i Demokratów (S&D) w swojej poprawce zwróciła uwagę na znaczenie dobrych relacji między Polską i Ukrainą, podkreślając szczególną rolę Polski w udzielaniu wsparcia unijnego dla Ukrainy odpierającej rosyjską agresję. Europosłowie tej grupy wyrazili ubolewanie z powodu – jak ocenili – niepotrzebnej i niczym niesprowokowanej decyzji prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. Wskazali również, że w obliczu konsekwentnego wsparcia udzielanego przez Polskę Ukrainie pominięto fakt, iż kwestia ta pozostaje szczególnie wrażliwa dla polskiego społeczeństwa, zwłaszcza dla rodzin ofiar UPA.
Grupa Patrioci dla Europy (PdE), do której należy Anna Bryłka z Konfederacji, chcą, by Parlament Europejski wezwał Ukrainę do rezygnacji z publicznego gloryfikowania osób i formacji odpowiedzialnych za zbrodnie wobec ludności cywilnej, w szczególności za ludobójstwo przypisywane UPA.
Jak donosi PAP, Parlament Europejski odnosił się już wcześniej do zbrodni popełnionych przez UPA na Wołyniu. W rezolucji przyjętej w ubiegłym roku europosłowie pozytywnie ocenili prowadzone rozmowy między Polską i Ukrainą, które doprowadziły do wznowienia w kwietniu 2025 roku ekshumacji szczątków polskich obywateli na terytorium Ukrainy.
























