W pierwszym dniu szczytu NATO w Ankarze w 2026 roku sojusz zaprezentował szeroko zakrojone plany rozwoju przemysłu obronnego, ogłaszając szereg wielonarodowych projektów zamówień publicznych, w których uczestniczy kilka państw członkowskich, w tym Turcja.
Wspólne inicjatywy produkcyjne i nowe inwestycje mają na celu wzmocnienie zdolności wojskowych Europy przy jednoczesnym umocnieniu transatlantyckiej współpracy przemysłowej.
Ogłoszenia padły podczas NATO Defence Industry Forum — pierwszego oficjalnego wydarzenia dwudniowego szczytu w tureckiej stolicy — gdzie sekretarz generalny Mark Rutte powiedział, że sojusz przeobraża ubiegłoroczne zobowiązanie do zwiększenia wydatków na obronę w konkretne zdolności wojskowe.
„Sojusznicy i przemysł po obu stronach Atlantyku ujawnią nowe duże projekty i podpiszą kontrakty warte dosłownie miliardy dolarów" — mówił Rutte do delegatów, opisując te inwestycje jako niezbędne do wzmocnienia odstraszania NATO oraz pobudzenia wzrostu gospodarczego i produkcji obronnej w całym sojuszu.
Forum nadało ton szczytowi, który ma się koncentrować na inwestycjach obronnych, zdolnościach przemysłowych, podziale obciążeń oraz utrzymaniu wsparcia dla Ukrainy.
Wcześniej turecki minister obrony Yasar Guler podkreślił potrzebę przekucia zobowiązań dotyczących wydatków na obronę w rzeczywiste projekty.
Nowe wielonarodowe projekty obronne
Wśród głównych ogłoszeń znalazło się uruchomienie wielonarodowej inicjatywy floty samolotów transportowych Airbus A400M, w którą zaangażowane są Belgia, Chorwacja, Francja, Polska, Hiszpania, Turcja i Wielka Brytania.
Projekt jest kontynuacją funkcjonującego w NATO wielonarodowego programu samolotów tankowania powietrznego i transportowych A330 Multi-Role Tanker Transport (MRTT) oraz opiera się na modelu „pooling and sharing”, który umożliwia państwom uczestniczącym wspólny zakup samolotów, dzielenie kosztów eksploatacji, logistyki i szkolenia.
Potwierdzono również udział Finlandii we flocie MRTT, a NATO ogłosiło zbliżającą się dostawę dziesiątego samolotu tankującego Airbus A330 dla tej floty.
Rutte potwierdził również program wspólnych zakupów do pięciu bezzałogowych samolotów rozpoznawczych wysokościowych i długotrwałego lotu MQ-4C Triton. Dania, Finlandia, Niemcy i Norwegia wspólnie nabędą te maszyny, by rozbudować zdolności wywiadowcze, obserwacyjne i rozpoznawcze (ISR) NATO, szczególnie nad obszarami morskimi, w tym Arktyką i Daleką Północą.
Tritony uzupełnią obecną flotę sojuszniczego systemu Alliance Ground Surveillance, stacjonującą w Sigonelli we Włoszech.
W innym istotnym ogłoszeniu NATO poinformowało, że sojusznicy wspólnie zakupią do dziesięciu samolotów obserwacyjnych Saab GlobalEye, które zastąpią starzejącą się flotę Boeing E-3A AWACS. To jedna z największych modernizacji systemów wczesnego ostrzegania nad Europą od dekad.
Produkcja obronna na pierwszym planie
Poza samymi zakupami NATO ujawniło też szereg inicjatyw mających przyspieszyć produkcję obronną w całym sojuszu.
Kilka państw członkowskich utworzyło nowe wielonarodowe koalicje zakupowe, aby wspólnie pozyskiwać kluczowe zdolności, szczególnie w zakresie obrony powietrznej i systemów uderzeń dalekiego zasięgu, z celem przyspieszenia dostaw zarówno dla armii sojuszniczych, jak i dla Ukrainy.
Wśród ogłoszeń przemysłowych znalazły się nowe inicjatywy współprodukcji między amerykańskimi i europejskimi firmami obronnymi, w tym porozumienie między Lockheed Martin a niemieckim Rheinmetallem o rozszerzeniu europejskiej produkcji systemu rakietowego długiego zasięgu ATACMS, oraz odrębny program Lockheed Martin mający na celu wzmocnienie europejskiego systemu utrzymania gotowości bojowej pocisków przechwytujących Patriot PAC-3.
Ruch ten ma na celu wzmocnienie transatlantyckiej współpracy przemysłowej przy jednoczesnym szybkim zwiększeniu europejskiej zdolności produkcyjnej.
„To wielka wiadomość i dowód transatlantyckiej jedności NATO w dostarczaniu kluczowych zdolności dla naszego bezpieczeństwa" — powiedział Rutte. „Nasz sojusz może zrobić więcej, gdy działa wspólnie."
Według NATO inicjatywy współprodukcji są częścią wysiłków mających przełożyć nowy cel inwestycji obronnych sojuszu na namacalne zdolności wojskowe poprzez wykorzystanie skumulowanej zdolności przemysłowej po obu stronach Atlantyku.
Turcja naciska na zdolności zamiast samych wydatków
Turcja, będąca gospodarzem tegorocznego szczytu, wykorzystała tę okazję, by podkreślić, że zwiększenie wydatków na obronność musi przełożyć się na konkretny potencjał wojskowy, a nie pozostać jedynie zobowiązaniem budżetowym.
W wystąpieniu na osobnym wydarzeniu NATO w Ankarze turecki minister obrony Yasar Guler pozytywnie ocenił rosnącą gotowość sojuszników do zwiększania wydatków na obronę, ale argumentował, że odstraszanie ostatecznie zależy od zdolności do generowania gotowych sił, amunicji, zintegrowanej obrony powietrznej i przeciwrakietowej, logistyki oraz odpornej bazy przemysłu obronnego.
„Zwiększanie wydatków na obronę jest ważne, lecz samo wydawanie pieniędzy nie tworzy odstraszania" — powiedział Guler.
Powiedział, że Turcja popiera silniejszy europejski wkład w obronę NATO, jednocześnie utrzymując, jak to ujął, niezbędną więź transatlantycką ze Stanami Zjednoczonymi.
Guler podkreślił też rosnący potencjał tureckiego przemysłu obronnego, mówiąc, że Ankara rozwinęła zaawansowane zdolności w systemach bezzałogowych, wojnie elektronicznej, obronie powietrznej i platformach morskich, i planuje priorytetowo inwestować w obronę powietrzną i przeciwrakietową, systemy uderzeń dalekiego zasięgu oraz technologie bezzałogowe w ciągu najbliższych trzech lat.
Podkreślił, że współpraca obronna między NATO a Unią Europejską powinna pozostać „otwarta, integrująca i wzajemnie się wzmacniająca”. Dodał, że wspólnie rozwijane zdolności mogą pomóc w ograniczeniu braków Sojuszu w zakresie produkcji i potencjału wojskowego.

Nowe inicjatywy dotyczące dronów i produkcji
Rutte ogłosił też kilka nowych inicjatyw przemysłowych obejmujących cały sojusz, zaprojektowanych tak, by odpowiadać na pojawiające się wymagania pola walki.
Inicjatywa NATO Engine stworzy sieć fabryk obronnych i zakładów produkcyjnych w krajach sojuszniczych w celu zwiększenia zdolności produkcyjnych.
„Żaden pojedynczy kraj nie jest w stanie sprostać rosnącemu zapotrzebowaniu samodzielnie" — powiedział Rutte, przedstawiając program.
NATO uruchomiło także inicjatywę Drone Edge, mającą poprawić zdolności przeciwdziałania dronom. W ramach tej inicjatywy sojusznicy zobowiązali się zainwestować ponad 40 miliardów dolarów w środki antydronowe w ciągu najbliższych pięciu lat, a także do przeszkolenia pięciokrotnie większej liczby operatorów dronów do końca 2027 roku.
Ogłoszenia odzwierciedlają lekcje wyciągnięte z nowoczesnych konfliktów, w szczególności szerokiego wykorzystania dronów na Ukrainie.
Realizacja zobowiązań
Zapowiedzi dotyczące przemysłu obronnego pojawiają się w czasie, gdy europejscy sojusznicy starają się pokazać, że ubiegłoroczne zobowiązanie do przeznaczania nawet 5 proc. PKB na obronność zaczyna przekładać się na konkretne zdolności wojskowe.
Przedstawienie projektów odbywa się także w kontekście trwałych wezwań ze strony prezydenta USA Donalda Trumpa, aby europejscy sojusznicy przejęli większą część obciążeń obronnych NATO.
Rządy europejskie coraz częściej biorą odpowiedzialność za obronę konwencjonalną na kontynencie, podczas gdy Waszyngton sygnalizuje stopniowe przesuwanie oczekiwań w kierunku tego, by sami sojusznicy zapewniali większe zdolności wojskowe.
Rutte określił te wydarzenia jako dowód na istnienie tego, co nazwał „NATO 3.0” — sojuszu, w którym silniejsza europejska baza przemysłu obronnego stanowi uzupełnienie dalszej współpracy transatlantyckiej.























