Premier Donald Tusk powiedział w środę, że nie ma wątpliwości, iż pożar, który wybuchł w zakładzie produkującym systemy bezzałogowe, został celowo wzniecony i był aktem sabotażu.
Do pożaru doszło w poniedziałek nad ranem na terenie zakładu WB Electronics w Skarżysku-Kamiennej. Firma wytwarza tam elementy systemów bezzałogowych wykorzystywanych przez polskie i ukraińskie wojsko.
„W przypadku Skarżyska-Kamiennej nie ma żadnych wątpliwości, że doszło do celowego podpalenia, czyli do aktu sabotażu” – powiedział Tusk dziennikarzom przed środowym posiedzeniem rządu.
Prokuratura prawdzaja między innymi, czy zdarzenie mogło być związane z działalnością na rzecz zagranicznego wywiadu oraz czy mogło dojść do przestępstwa o charakterze terrorystycznym.
Jak przekazała Prokuratura Krajowa, ogień został wzniecony przy użyciu urządzenia zawierającego materiały łatwopalne. W wyniku pożaru zniszczone zostały pomieszczenia magazynowe.
Straty oszacowano na co najmniej 15 mln zł.
Śledczy dysponują nagraniami z monitoringu. Według władz na terenie zakładu przed wybuchem pożaru pojawiła się zamaskowana osoba.
Władze nie podały jednak, kto mógł zlecić lub przeprowadzić podpalenie.
WB Electronics należy do Grupy WB, jednego z największych prywatnych producentów sprzętu obronnego w Polsce. Firma produkuje między innymi drony rozpoznawcze FlyEye oraz amunicję krążącą Warmate, wykorzystywane przez ukraińskie siły zbrojne.
Premier odniósł się również do drugiego pożaru, który w weekend wybuchł w zakładzie produkcyjno-magazynowym JFG Composites w Lublinie.
Jak poinformował, w przypadku pożaru w Lublinie nie ma obecnie dowodów pozwalających stwierdzić, że doszło do celowego podpalenia. Zaznaczył jednak, że ze względu na charakter działalności zakładu nie można wykluczyć, że również w tym przypadku ogień został wzniecony umyślnie.
Firma zajmuje się produkcją komponentów dla sektora lotniczego, w tym elementów wykorzystywanych w bezzałogowych statkach powietrznych.
Premier ocenił, że najbliższe tygodnie i miesiące będą kluczowe nie tylko z perspektywy wojny rosyjsko-ukraińskiej, ale również dla bezpieczeństwa państw w tej części Europy. Jak zaznaczył, wyzwaniem mają być rosyjskie działania zmierzające do zwiększania napięć i destabilizacji.
Państwa europejskie wielokrotnie oskarżały Rosję o prowadzenie działań sabotażowych, podpalenia, cyberataki i inne operacje hybrydowe wymierzone w kraje wspierające Ukrainę.
Moskwa zaprzecza odpowiedzialności za szerszą kampanię sabotażową prowadzoną w Europie.




















