Prezydent USA Donald Trump powiedział, że weźmie udział w nadchodzącym szczycie NATO w Ankarze z szacunku dla prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana, dodając, że prawdopodobnie nie pojechałby, gdyby spotkanie odbywało się gdzie indziej.
W środę, rozmawiając z dziennikarzami w Białym Domu, Trump opisał Turcję jako ważną potęgę wojskową w NATO i powiedział, że jej możliwości są często niedoceniane. Wskazał na rozległe zapasy sprzętu wojskowego w kraju oraz długoletnie więzi obronne z Waszyngtonem.
„Gdyby szczyt nie odbywał się w Turcji, nie sądzę, że bym na niego pojechał” — powiedział Trump. „Jadę ze względu na szacunek dla prezydenta Erdogana.”
Uwagi te podkreślają serdeczne, osobiste relacje Trumpa z Erdoganem w czasie, gdy regionalny i strategiczny wpływ Turcji w sojuszu rośnie.
Kiedy pytano go o prośbę Ankary o myśliwce F-35 i silniki odrzutowe, Trump powiedział, że prawdopodobnie podejmie krok, który uczyni Turcję „bardzo zadowoloną”.
Zapytany, czy jedzie do Turcji „z dużą torbą prezentów”, Trump wskazał na członkostwo Turcji w NATO.
„On (prezydent Recep Tayyip Erdogan) jest członkiem NATO... Jest silnym członkiem NATO” — powiedział Trump podczas spotkania z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte w Białym Domu w środę.
„Tak, prawdopodobnie zrobię coś, co go bardzo ucieszy” — dodał prezydent USA.
Turcja przygotowuje się do przyjęcia przywódców NATO na szczycie, który odbędzie się w stolicy kraju, Ankarze, w dniach 7–8 lipca.
Rutte powiedział, że Turcja ma „ogromną” bazę przemysłu obronnego.








