Premier Donald Tusk oskarżył w środę politycznych przeciwników o osłabianie bezpieczeństwa Polski poprzez podsycanie niechęci wobec Niemiec i Ukrainy. Jego zdaniem podziały między sojusznikami działają na korzyść Rosji.
Tusk wypowiedział się na konferencji prasowej w Warszawie przed podpisaniem nowej umowy o współpracy wojskowej między Polską a Niemcami. Premier podkreślił, że bezpieczeństwo Polski zależy od bliskiej współpracy zarówno z Berlinem, jak i Kijowem, mimo rosnącej krytyki ze strony konserwatywnej opozycji oraz prezydenta Karola Nawrockiego.
„W związku z tym musimy zachowywać się jako państwo poważnie; dzisiaj każdy, kto atakuje Ukrainę pomaga Rosji. Dzisiaj każdy, kto budzi emocje polsko-niemieckie i chce rozwalić te dobre polsko-niemieckie relacje, służy Rosji. To jest elementarz” – powiedział.
Podkreślił, że chce, by Polska była poważanym partnerem w centrum Europy i centrum NATO.
Tusk przekazał również, że służby wywiadowcze państw sojuszniczych ostrzegają przed zwiększonym ryzykiem rosyjskich prowokacji wobec wschodniej flanki NATO w związku z presją wywieraną na Rosję na froncie w Ukrainie.
Przypomniał, że przywódcy wschodnich państw NATO spotkają się w przyszłym tygodniu w Gdańsku podczas międzynarodowej konferencji poświęconej odbudowie Ukrainy po wojnie.
Polska i Niemcy zacieśniają współpracę obronną
W środę nową umowę o współpracy wojskowej między Polską a Niemcami podpisali minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz oraz jego niemiecki odpowiednik Boris Pistorius. Porozumienie zawarto w 35. rocznicę polsko-niemieckiego Traktatu o Dobrym Sąsiedztwie.
Według Polskiej Agencji Prasowej porozumienie obejmuje współpracę obronną, ćwiczenia wojskowe, szkolenia oraz koordynację działań między dwoma państwami NATO. W przeciwieństwie do umów bezpieczeństwa podpisanych niedawno przez Polskę z Francją i Wielką Brytanią, dokument nie zawiera wzajemnych gwarancji obronnych.
Nowa umowa zastąpi wcześniejsze ramy współpracy wojskowej podpisane w 2011 roku.
Rząd przedstawia porozumienie jako praktyczny krok mający pogłębić współpracę obronną w czasie rosnących zagrożeń ze strony Rosji. Niemcy stały się jednym z kluczowych partnerów obronnych Polski w ramach NATO, a Berlin zwiększył swoją obecność wojskową na wschodniej flance Sojuszu po pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku.
Kwestia relacji z Niemcami pozostaje jednak politycznie wrażliwa w Polsce, gdzie historyczne spory związane z II wojną światową nadal wpływają na debatę publiczną. Partia Prawo i Sprawiedliwość wielokrotnie zarzucała rządowi Tuska zbyt dużą uległość wobec Berlina, Karol Nawrocki również prezentował bardziej sceptyczne stanowisko wobec Niemiec.
Relacje z Ukrainą również stały się bardziej skomplikowane, mimo silnego wsparcia Polski dla Kijowa po rosyjskiej inwazji. Spory dotyczące importu produktów rolnych, kwestii historycznych związanych z rzezią wołyńską oraz napięć politycznych wpłynęły na relacje obu państw w ostatnich dwóch latach.











