Rząd zakończy kontrolę cen paliw wprowadzoną podczas kryzysu energetycznego. Donald Tusk poinformował w sobotę, że specjalne rozwiązania obowiązujące na rynku paliw zostaną wygaszone tego lata.
Premier, przemawiając w Łomży, przekazał, że rząd spodziewa się zmniejszenia napięć związanych z konfliktem na Bliskim Wschodzie oraz jego wpływem na światowe rynki ropy. Według niego może to pozwolić na powrót cen paliw do bardziej standardowego poziomu.
Obniżone stawki podatku VAT oraz ograniczenia cen paliw zostały wcześniej przedłużone do końca czerwca. Rząd zaznacza jednak, że obecny pakiet wsparcia nie będzie obowiązywał bezterminowo.
Zapowiedziane zakończenie programu oznacza stopniowe wycofywanie się z jednej z największych ingerencji rządu w rynek od czasu przejęcia władzy przez Tuska.
Pakiet osłonowy został ogłoszony w marcu. Jego celem była ochrona gospodarstw domowych oraz firm przed wzrostem kosztów paliw, który był związany z zakłóceniami w dostawach ropy na światowych rynkach po rozpoczęciu konfliktu z udziałem Iranu.
W ramach działań obniżono VAT na paliwa z 23 do 8 proc., zmniejszono akcyzę do minimalnego poziomu dopuszczalnego przez przepisy Unii Europejskiej oraz wprowadzono dzienne maksymalne ceny benzyny i oleju napędowego na stacjach paliw.
Minister finansów Andrzej Domański informował wcześniej, że rozwiązania te oznaczały dla budżetu państwa utratę około 1,6 mld zł miesięcznie z powodu mniejszych wpływów.
Działania rządu były krytykowane przez polityków Prawa i Sprawiedliwości. Zarzucali oni władzom zbyt późną reakcję oraz wskazywali, że rolnicy i firmy transportowe poniosły już wysokie koszty paliwa, zanim wprowadzono wsparcie.
Wprowadzone rozwiązania pozwoliły Polsce utrzymać jedne z najniższych cen paliw w Europie w czasie kryzysu.






