Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wezwał do negocjacji twarzą w twarz w publicznym liście zaadresowanym bezpośrednio do prezydenta Rosji Władimira Putina.
Czwartkowy list, pierwszy publiczny list, który Zełenski napisał bezpośrednio do Putina od rozpoczęcia wojny rosyjsko-ukraińskiej w 2022 roku, był szeroką krytyką 26-letnich rządów rosyjskiego przywódcy.
Zełenski zauważył zmieniające się priorytety USA, mówiąc, że byłoby błędem po prostu czekać, aż administracja Trumpa ponownie skieruje swoją uwagę na zakończenie wojny na Ukrainie, podczas gdy pozostaje ona silnie skoncentrowana na wojnie z Iranem.
„Proponuję spotkanie" — napisał Zełenski.
Wyglądało na to, że Zełenski próbuje wykorzystać przełomowy moment w wojnie, ponieważ Ukraina zaczęła odzyskiwać pewną przewagę na polu bitwy, głównie dzięki udoskonalonym zdolnościom do uderzeń dalekiego zasięgu, które utrudniają postępy Rosji.
Jednocześnie Moskwa nasiliła śmiertelną kampanię powietrzną nad Ukrainą, próbując wykorzystać niedobory Kijowa i jego nadal trwałą wrażliwość na ataki pociskami balistycznymi.
Prezydent Ukrainy stwierdził, że rozmowy mogłyby odbyć się na terenie neutralnego państwa, wykluczając zarówno Moskwę, jak i Kijów. Zaproponował Szwajcarię, Turcję lub kraje arabskie jako potencjalnych gospodarzy negocjacji.
„To liderzy rozwiązują kluczowe kwestie. Zawsze tak było i zawsze tak będzie" — napisał. „Proponuję ustalić jasną datę takiego spotkania."
Powiedział, że ukraiński wywiad wskazywał, iż Rosja rozważa plany przedłużenia wojny do 2027 i 2028 roku, jednocześnie coraz bardziej polegając na uderzeniach pociskami balistycznymi, aby osiągnąć to, czego nie udało się osiągnąć kampanii lądowej.
Narastające zmęczenie
Zełenski oskarżył też Moskwę o dążenie do wciągnięcia Białorusi głębiej w konflikt oraz o próbę zdestabilizowania sytuacji wokół Naddniestrza, separatystycznego regionu Mołdawii wspieranego przez Rosję.
Ukraiński przywódca stwierdził, że Rosja coraz bardziej odczuwa koszty wojny, wskazując na ataki dronów głęboko na terytorium Rosji, napięcia gospodarcze, braki paliwa, rosnące ceny i konieczność dalszej mobilizacji wojskowej.
Zełenski stwierdził, że tylko w maju Rosja poniosła straty w wysokości ponad 30 000 żołnierzy zabitych lub ciężko rannych. Dodał, że Ukraina dysponuje „nagraniami wideo potwierdzającymi” te straty na polu bitwy oraz że skala tych strat utrzymuje się miesiąc po miesiącu.
Dodał, że Ukraina nadal ponosi bolesne straty, mimo tego, co określił jako korzystny stosunek strat do zysków.
Powiedział, że Ukraina jest gotowa wprowadzić pełne zawieszenie broni na czas trwania negocjacji i zaproponował wymianę wszystkich za wszystkich jako pierwszy krok w kierunku zakończenia konfliktu.
Zełenski wezwał także do powrotu cywilów i dzieci zabranych z Ukrainy podczas wojny.
„Świat się nie zmęczył Ukrainą, jak od dawna miałeś nadzieję. Ale rośnie zmęczenie Rosją" — powiedział Zełenski.
Iran w centrum uwagi USA
W środę Zełenski ubolewał nad malejącą uwagą USA.
„Dziś nie jesteśmy w centrum uwagi" — powiedział Zełenski w obecności szefa NATO Marka Rutte. „Iran jest najważniejszą sprawą dla Stanów Zjednoczonych Ameryki, a dopiero potem kwestia Ukrainy. Niestety, jesteśmy w kolejce tych wojen."
Prezydent Rosji Putin podzielił się tą samą uwagą w czwartek, mówiąc zagranicznym dziennikarzom w Sankt Petersburgu: „Wszyscy widzimy i rozumiemy, że administracja USA jest zmuszona przesunąć swoją uwagę i zajmować się tą kwestią ponad innymi."
Tymczasem prezydent USA Donald Trump powiedział, że spotkanie z Zełenskim byłoby świetnym pomysłem.
„Cieszę się, że być może rozmawiają o spotkaniu. Myślę, że mieliśmy z tym dużo do czynienia" — powiedział Trump reporterom w Gabinecie Owalnym. „Myślę, że byłoby wspaniale, gdyby się spotkali. Powinni — załatwić to."
Trump obiecał zakończyć wojnę na Ukrainie w ciągu jednego dnia od objęcia urzędu. Naciskał na obie strony, aby zakończyły konflikt, jednakże jego uwagę w dużej mierze pochłonęła wojna USA i Izraela z Iranem.
„Obie strony pójdą na ustępstwa – to ja zaproponowałem te ustępstwa i, no cóż, mieliśmy w tym spory udział” – powiedział Trump o Ukrainie i Rosji, nie wdając się w szczegóły.





