POLITYKA
3 min. czytania
Moskwa odpiera zarzuty o próbę wciągnięcia Białorusi do wojny
W zeszłym miesiącu prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oskarżył Rosję o próby wciągnięcia Białorusi w konflikt, wskazując na możliwość wykorzystania jej terytorium do działań przeciwko Ukrainie lub nawet państwom NATO.
Moskwa odpiera zarzuty o próbę wciągnięcia Białorusi do wojny
Moskwa odpiera zarzuty o próbę wciągnięcia Białorusi do wojny. ZDJĘCIE ARCHIWALNE / DPA

Kreml w czwartek zdementował doniesienia medialne sugerujące, że Rosja próbuje naciskać na Białoruś, aby ta zaangażowała się szerzej w trwającą wojnę z Ukrainą.

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow ocenił te informacje jako „absolutnie nieprawdziwe”, odpowiadając na pytania dziennikarzy podczas briefingu prasowego.

Jak podał The Wall Street Journal, powołując się na byłych i obecnych urzędników rosyjskich oraz europejskich, Moskwa miała rozpocząć „kampanię nacisku” na Mińsk, aby wykorzystać Białoruś jako potencjalną bazę do rozszerzenia konfliktu lub prowadzenia działań przeciwko państwom NATO.

Pieskow podkreślił jednak, że Rosję i Białoruś łączy ścisła współpraca w ramach Państwa Związkowego oraz liczne wspólne projekty, 

„Mamy najbardziej zaawansowaną formę integracji z Białorusią, która wciąż się rozwija, a Białoruś jest naszym najbliższym sojusznikiem” – dodał Pieskow.

W zeszłym miesiącu prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oskarżył Rosję o próby wciągnięcia Białorusi w konflikt, wskazując na możliwość wykorzystania jej terytorium do działań przeciwko Ukrainie lub nawet państwom NATO.

W zeszły piątek Zełenski Zełenski ostrzegł prezydenta Białorusi Alaksandra Łukaszenkę, aby usunął stacje przekaźnikowe z terytorium Białorusi, zapowiadając, że Ukraina podejmie działania, jeśli nie zostaną one zdemontowane w ciągu tygodnia.

W poniedziałek Zełenski poinformował, że stacje te przestały działać, powołując się na informacje przekazane mu przez głównodowodzącego Sił Zbrojnych Ukrainy Ołeksandra Syrskiego oraz ukraińskie służby wywiadowcze. 

Kreml, odnosząc się do tych doniesień, stwierdził, że nie posiada w tej sprawie informacji i odesłał pytania do władz w Mińsku.

„Za funkcjonowanie tych stacji odpowiadają odpowiednie agencje. Uważam, że w tej sprawie powinniście skierować swoje pytania raczej do Mińska niż do Zełenskiego w Kijowie. Tam otrzymacie odpowiedź” – powiedział Pieskow.

Oddzielnie, podczas spotkania z gubernatorem obwodu moskiewskiego Andriejem Worobjowem w Mińsku, Alaksandr Łukaszenka poinformował, że niedawno przyjął delegację z Ukrainy. Jak relacjonował, miał przekazać jej ostrzeżenie, że jeśli Ukraina będzie próbowała wciągać Białoruś w wojnę, charakter konfliktu może ulec natychmiastowej zmianie.

Łukaszenka dodał, że wkrótce otrzymał odpowiedź od Zełenskiego, z której miało wynikać, że Kijów rozumie, iż Białoruś nie powinna zostać wciągnięta w konflikt.

Podkreślił również, że Białoruś chce pokoju i nie zamierza angażować się w wojnę, wskazując na potrzebę „sprawiedliwych warunków” oraz brak zainteresowania konfrontacją.

„Białoruś ma wystarczająco dużo własnej ziemi i wystarczająco rozwiniętą gospodarkę; potrzebujemy pokoju i tylko pokoju, ale na sprawiedliwych warunkach” – wskazał Łukaszenka. „Nie potrzebujemy wojny. Mamy wystarczająco dużo ziemi, wystarczająco rozwiniętą gospodarkę i wystarczająco dużo problemów. A zatem żadnej konfrontacji” - dodał.

Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow oświadczył podczas wtorkowej debaty, że Moskwa jest gotowa podjąć wszelkie działania wynikające z traktatu o bezpieczeństwie z Białorusią w odpowiedzi na „zagrożenia” ze strony Ukrainy.

Odnosząc się do trwającej w Gdańsku Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy, Dmitrij Pieskow wskazał na – jego zdaniem – sprzeczność w podejściu Polski, która z jednej strony krytykuje Ukrainę za upamiętnianie osób współpracujących z nazistowskimi Niemcami, a z drugiej organizuje działania na rzecz finansowania odbudowy kraju.

Zełenski nadał jednej z jednostek wojskowych nazwę „bohaterów UPA” (Ukraińskiej Powstańczej Armii), formacji kojarzonej z brutalnymi zabójstwami Rosjan, Białorusinów, Polaków i Żydów podczas II wojny światowej.

W reakcji na tę decyzję prezydent Polski Karol Nawrocki postanowił odebrać Zełenskiemu najwyższe polskie odznaczenie państwowe — Order Orła Białego. Zełenski z kolei odwołał swoją wizytę w Gdańsku, gdzie odbywa się konferencja poświęcona odbudowie Ukrainy, wysyłając w swoim imieniu premier Julię Swyrydenko.

PowiązaneTRT Polski - Prezydent Ukrainy zwrócił Order Orła Białego
PowiązaneTRT Polski - Konferencja na rzecz Odbudowy Ukrainy: Tusk i Swyrydenko o przyszłości i solidarności
ŹRÓDŁO:AA