POLITYKA
2 min. czytania
Pociski do Patriotów dla Ukrainy. Sikorski: Polska nie ma takich zasobów
Szef polskiej dyplomacji podkreślił, że Warszawa wspiera Kijów w miarę swoich możliwości i apeluje do sojuszników o przekazanie potrzebnego uzbrojenia.
Pociski do Patriotów dla Ukrainy. Sikorski: Polska nie ma takich zasobów
Minister spraw zagranicznych Polski Radosław Sikorski podczas Warsaw Security Forum. ARCHIWUM

Polska nie może przekazać Ukrainie pocisków przechwytujących do systemów Patriot z powodu braku odpowiednich zapasów – przekazał minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. W rozmowie z Polską Agencją Prasową szef polskiej dyplomacji odniósł się również do kwestii wykorzystania zamrożonych rosyjskich aktywów.

W wywiadzie opublikowanym w poniedziałek Sikorski podkreślił, że Polska wspiera Ukrainę w takim zakresie, na jaki pozwalają jej możliwości. W przypadku pocisków do systemów Patriot może jednak jedynie przyłączyć się do apeli skierowanych do państw, które mają zapasy tej amunicji.

Przypomniał, że niedobór pocisków przechwytujących pogłębił się po atakach Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran w lutym. Zwrócił również uwagę, że Rosja produkuje więcej pocisków, niż Ukraina i jej sojusznicy mają środków do ich neutralizowania.

Sikorski stwierdził, że kwestia przeznaczenia zamrożonych rosyjskich aktywów na pomoc Ukrainie będzie ponownie podejmowana. 

„Jeśli chodzi o pieniądze, to unijna pożyczka w wysokości 90 miliardów euro nie została jeszcze wyczerpana. Mają miejsce kolejne transfery pomocy, ale prędzej czy później musimy wrócić do tematu przeznaczenia dla Ukrainy zamrożonych aktywów rosyjskiego banku centralnego” - powiedział w wywiadzie dla PAP. 

Dodał, że nie spodziewa się jednak porozumienia w tej sprawie przed zimą.

Szef polskiej dyplomacji został zapytany także o politykę prezydenta USA Donalda Trumpa na rzecz zakończenia wojny w Ukrainie. Sikorski zadeklarował poparcie Polski dla tych starań, ale podkreślił, że Warszawa opowiada się za zastosowaniem innych metod. 

„A jeśli chodzi o metody, w Polsce uważamy i to chyba w poprzek podziałów politycznych, że skuteczniejszą metodą byłoby wzmożenie nacisku na agresora, a nie na ofiarę agresji. Mam nadzieję, że prezydent Nawrocki zareagował i rozmawiał z prezydentem Trumpem, bo nie słyszałem, aby publicznie się do tego odnosił” - powiedział wicepremier.

PowiązaneTRT Polski - Rozmowy o przyszłości Ukrainy w Oslo. Wśród uczestników Zełenski i specjalni wysłannicy Trumpa
ŹRÓDŁO:PAP