Ruch lotniczy na lotnisku w Hanowerze został zakłócony po tym, jak w jego pobliżu dostrzeżono podejrzanego drona. W związku z incydentem niemieckie służby nie wykluczają, że mogło dojść do „działalności hybrydowej”.
Jak przekazała Polska Agencja Prasowa, połączenia lotnicze na lotnisku zostały w nocy z poniedziałku na wtorek czasowo wstrzymane.
Przez nieco ponad dwie godziny funkcjonowanie lotniska było kilkukrotnie ograniczane. Według doniesień, zamykano zarówno pas startowy, jak i przestrzeń powietrzną. Jeden z samolotów transportowych skierowano na inne lotnisko, a część zaplanowanych startów i lądowań została opóźniona.
W policyjnym raporcie zaznaczono, że ze względu na fakt, iż incydent dotyczył infrastruktury krytycznej, „nie można wykluczyć działalności hybrydowej”. Służby nie ustaliły jednak, czy miał on związek ze zdarzeniem z udziałem drona, do którego doszło tydzień wcześniej w Lipsku.
Bezzałogowiec był kilkakrotnie widziany przez pracowników lotniska. Nie został jednak wykryty przez policyjne systemy. Na tej podstawie służby podejrzewają, że mógł nie być typowym dronem dostępnym w sprzedaży.




















