BIZNES I TECHNOLOGIA
3 min. czytania
Żabka zgłosiła cyberatak. Sprawa trafiła do UODO i służb
Żabka poinformowała o wykryciu nieautoryzowanego dostępu do części zasobów technicznych wykorzystywanych do komunikacji z franczyzobiorcami. Firma zgłosiła incydent odpowiednim instytucjom.
Żabka zgłosiła cyberatak. Sprawa trafiła do UODO i służb
Żabka poinformowała o wykryciu nieautoryzowanego dostępu do części zasobów technicznych. ZDJĘCIE ARCHIWALNE

Żabka poinformowała o wykryciu cyberataku, który dotyczył systemu służącego do wymiany informacji pomiędzy franczyzodawcą a franczyzobiorcami. Jak przekazało Polskiej Agencji Prasowej biuro prasowe spółki, incydent został zgłoszony zarówno odpowiednim służbom, jak i Prezesowi Urzędu Ochrony Danych Osobowych. 

Firma wyjaśniła, że pod koniec ubiegłego tygodnia wykryto nieautoryzowany dostęp do wybranych zasobów technicznych. Według przekazanych informacji atak został przeprowadzony z wykorzystaniem konta należącego do zewnętrznego dostawcy usług.

Żabka zaznaczyła, że po wykryciu zagrożenia nieuprawniony dostęp został natychmiast zablokowany.

„Nieuprawniony dostęp został wykryty i niezwłocznie zablokowany zgodnie z obowiązującymi procedurami bezpieczeństwa” - przekazało PAP biuro prasowe.

O zdarzeniu poinformowano również Inspektora Ochrony Danych w Żabka Polska, Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych oraz wyspecjalizowane organy ścigania.

Spółka zapewniła jednocześnie, że incydent nie wpłynął na bezpieczeństwo danych transakcyjnych ani usług konsumenckich. Według firmy poufność danych użytkowników aplikacji Żappka została zachowana, a działalność operacyjna sieci „pozostają nienaruszone”.

Informacje te potwierdził wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. We wtorek we wpisie na platformie X przekazał, że według otrzymanych informacji incydent „nie dotyczy danych klientów aplikacji Żappka, nie naruszył danych transakcyjnych ani nie wpłynął na funkcjonowanie sklepów”. 

Zwrócił uwagę, że nie każdy incydent związany z cyberbezpieczeństwem oznacza wyciek danych lub paraliż działalności przedsiębiorstwa. Podkreślił również, że w przypadku Żabki „szybko zablokowano nieuprawniony dostęp i uruchomiono procedury bezpieczeństwa oraz współpracę z właściwymi instytucjami – w tym z CERT Polska i CBZC”

Przy okazji przypomniał o podstawowych zasadach cyberbezpieczeństwa. Wskazał na konieczność stosowania silnych i unikalnych haseł, korzystania z uwierzytelniania dwuskładnikowego, unikania podejrzanych linków oraz nieudostępniania danych po otrzymaniu niespodziewanych wiadomości. Zwrócił także uwagę na znaczenie regularnych aktualizacji aplikacji i systemów oraz weryfikowania informacji u źródła w przypadku pojawienia się wątpliwości.

Jak przekazało biuro prasowe Żabki, firma współpracuje obecnie z odpowiednimi instytucjami i ekspertami, aby wyjaśnić wszystkie okoliczności zdarzenia oraz wdrożyć rozwiązania ograniczające ryzyko podobnych incydentów w przyszłości.

Jak przekazała PAP, w poniedziałek wieczorem portal Niebezpiecznik poinformował o wycieku danych osobowych pracowników i partnerów posiadających konta w infrastrukturze Żabki. Serwis wskazał również, że prawdopodobnie naruszenie mogło objąć dane części klientów.

Według portalu cyberprzestępcy wystawili skradzione informacje na sprzedaż za 5 tys. euro. Mieli także rozsyłać wiadomości e-mail informujące o ataku do firm współpracujących z Żabką oraz do dziennikarzy.

Niebezpiecznik podał również, że do oferty sprzedaży dołączono próbkę danych, z której wynika, że atakujący miał dostęp „co najmniej” do systemu Jira wykorzystywanego przez Żabkę między innymi do zarządzania projektami oraz obsługi informacji dotyczących błędów technicznych.

W niedzielę w części sklepów Żabka pojawiły się problemy z naliczaniem rabatów na produkty. Spółka przekazała PAP, że po południu usterkę usunięto w blisko 90 proc. placówek. Firma zapowiedziała również przeprowadzenie analizy przyczyn incydentu po zakończeniu prac technicznych oraz wdrożenie działań mających ograniczyć ryzyko podobnych zdarzeń w przyszłości.

ŹRÓDŁO:PAP