POLITYKA
2 min. czytania
Ponad 583 tys. zł i śledztwo w Szpitalu Południowym. Zarzuty dla Dawida K.
Lekarz Dawid K. usłyszał zarzut w związku z nierzetelnymi fakturami. Śledczy badają także doniesienia o specjalnej ścieżce przyjmowania pacjentów.
Ponad 583 tys. zł i śledztwo w Szpitalu Południowym. Zarzuty dla Dawida K.
Panorama Warszawy, ZDJĘCIE ARCHIWALNE

Lekarz Dawid K. usłyszał zarzut oszustwa dotyczącego mienia znacznej wartości. Według Prokuratury Okręgowej w Warszawie chodzi o kwotę przekraczającą 583 tys. zł oraz nierzetelne faktury przedstawiane w Szpitalu Południowym.

Jak podała w środę Polska Agencja Prasowa powołując się na informację przekazane przez rzecznika warszawskiej prokuratury okręgowej prok. Piotra Antoniego Skibę, sprawa obejmuje kilka miesięcy, kiedy Dawid K. był zatrudniony w placówce. Śledczy zajmują się kilkudziesięcioma fakturami przedstawionymi przez lekarza.

Wobec podejrzanego zastosowano dozór, poręczenie majątkowe w wysokości 200 tys. zł oraz zakaz opuszczania kraju połączony z zatrzymaniem paszportu. Prok. Skiba przekazał, że poręczenie zostało już wpłacone.

Śledztwa w sprawie Szpitala Południowego

Prowadzone są obecnie dwa śledztwa dotyczące Szpitala Południowego. Pierwsze dotyczy oszustwa na kwotę przekraczającą 500 tys. zł, drugie – podejrzenia nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego.

Śledczy sprawdzają m.in. informacje dotyczące pomieszczenia przejętego od Warszawskiego Centrum Chirurgii Kręgosłupa, określanego w doniesieniach jako tzw. salonik VIP.

Jak podaje PAP, prok. Skiba przekazał, że, dotychczasowe zeznania świadków nie potwierdziły, by pomieszczenie było wykorzystywane w sposób niezgodny z regulaminem szpitala. Nikt z przesłuchanych osób nie potwierdził również, że widział tam polityków lub celebrytów.

Prokuratura zabezpieczyła także nagrania z monitoringu. Według rzecznika nie wynika z nich, „aby ktoś w ciągu ostatnich dni przed zabezpieczeniem monitoringu udzielał tam jakikolwiek świadczeń”.  

Śledczy badają również informacje o tzw. skróconej ścieżce udzielania porad medycznych. Jak wynika z zeznań kilku świadków, głównie pracowników rejestracji Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, niektóre osoby dzwoniły, prosząc o poradę u Dawida K. i powoływały się na numer telefonu otrzymany od lekarza w specjalnym trybie.

Prokuratura wytypowała kilkanaście osób, w tym polityków i osoby rozpoznawalne, które w najbliższych tygodniach mają zostać przesłuchane przez prokuraturę i Centralne Biuro Antykorupcyjne.

Doniesienia portalu Zero.pl

Według ustaleń portalu Zero.pl. Dawid K. pełnił funkcję koordynatora SOR-u w Szpitalu Południowym i był radnym Koalicji Obywatelskiej w warszawskiej dzielnicy Ursus. Lekarz miał w ubiegłym roku zarobić 1,6 mln zł w placówkach medycznych podczas specjalizacji z anestezjologii.

Portal informował, że na kierowanym przez Dawida K. oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani poza kolejnością, a kompleksowe badania miały być wykonywane niemal bezpośrednio po rejestracji.

Dawid K. zrezygnował z członkostwa w Koalicji Obywatelskiej oraz z mandatu radnego Ursusa. Zwrócił również szpitalowi 500 tys. zł. Według przekazanych informacji placówka musiała mu oddać tę kwotę z powodu braku możliwości jej zaksięgowania.

PowiązaneTRT Polski - Minister Sprawiedliwości komentuje postępowania dotyczące Szpitala Południowego
ŹRÓDŁO:PAP