Czechy są gotowe wysłać dwie brygady na pomoc jednemu z państw bałtyckich oraz Polsce w przypadku potencjalnego rosyjskiego ataku – powiedział w środę premier Andrej Babis. Jego deklaracja pojawiła się niedawnych wypowiedziach premiera Słowacji Roberta Ficy.
Jak podało Czeskie Radio, Babis powiedział dziennikowi Denik N, że w przypadku ataku Rosji na jedno z państw bałtyckich Czechy skierowałyby do niego dwie brygady zmechanizowane. Taki sam scenariusz miałby obowiązywać w przypadku rosyjskiego ataku na Polskę.
Wypowiedź czeskiego premiera padła po pojawieniu się pytań o stanowisko Pragi. Powodem były wcześniejsze słowa słowackiego premiera Ficy, który wyraził brak gotowości do angażowania swojego kraju w wojnę w związku z artykułem 5 NATO dotyczącym wzajemnej obrony państw Sojuszu.
Babis poinformował również, że we wtorek rozmawiał z prezydentem Petrem Pavlem o kwestiach bezpieczeństwa i przygotowaniach. Jednocześnie zaznaczył, że nie posiada informacji o bezpośrednim zagrożeniu dla Czech.












