Rosja ostrzegła Wielką Brytanię i NATO przed podejmowaniem działań wymierzonych w obwód królewiecki. Rosyjska ambasada w Londynie przekazała, że w przypadku podjęcia takich działań Moskwa odpowie z wykorzystaniem wszystkich dostępnych jej środków, w tym broni jądrowej. Jednocześnie strona rosyjska podkreśliła, że nie dąży do konfrontacji z NATO ani Europą.
W oświadczeniu opublikowanym na Telegramie rosyjska ambasada w Londynie odniosła się do doniesień brytyjskich mediów dotyczących możliwości zablokowania obszaru Królewca przez NATO lub zakwestionowania rosyjskiej suwerenności nad tym regionem.
Rosyjska placówka ostrzegła osoby opowiadające się za takimi działaniami, aby nie ignorowały możliwych konsekwencji.
„Wszelkie działania wojskowe Wielkiej Brytanii lub NATO skierowane przeciwko terytorium Rosji spotkają się z odpowiedzią z wykorzystaniem wszystkich środków, jakimi dysponuje Rosja, w tym broni jądrowej” – podkreślono.
Ambasada ponownie zaznaczyła, że Rosja nie chce „konfrontacji z NATO ani państwami europejskimi i nie zamierza ich atakować”. Jednocześnie stwierdziła, że państwa, które zdecydowałyby się rozpocząć taki konflikt, powinny liczyć się z odpowiedzią Moskwy.
Do kwestii potencjalnego ataku na rosyjską eksklawę, położoną nad Morzem Bałtyckim, pomiędzy Polską a Litwą, odniosła się w ubiegłym tygodniu również rosyjska ambasada w Paryżu. Wypowiadając się dla agencji Anadolu, placówka skomentowała – jak określiła – „prowokacyjne wypowiedzi dotyczące możliwości przeprowadzenia przez NATO ataku” na region lub „zablokowania dostępu do niego”.
Rosyjska ambasada w Paryżu podkreśliła wówczas, że Moskwa wykorzysta wszystkie dostępne jej środki do obrony własnego terytorium. Dodano, że w przypadku podjęcia próby realizacji takich planów „odwet będzie nieunikniony i przytłaczający”.























