Ministrowie finansów jedenastu państw zaapelowali o wdrożenie wspólnego, nadzwyczajnego mechanizmu wsparcia dla państw odczuwających skutki zakłóceń wywołanych konfliktem na Bliskim Wschodzie.
W opublikowanym wspólnie oświadczeniu wezwano Międzynarodowy Fundusz Walutowy oraz Bank Światowy do udzielenia pomocy. Zaznaczono, że działania te muszą być dopasowane do sytuacji poszczególnych państw i wykorzystywać szeroki wachlarz dostępnych instrumentów.
Ministrowie ostrzegli, że ponowna eskalacja walk, rozszerzenie konfliktu lub utrzymujące się zakłócenia w rejonie Cieśniny Ormuz mogą poważnie zagrozić bezpieczeństwu energetycznemu, łańcuchom dostaw oraz stabilności gospodarczej na świecie.
„Nawet w przypadku trwałego rozwiązania konfliktu skutki dla wzrostu gospodarczego, inflacji i rynków będą nadal odczuwalne” – napisano w oświadczeniu.
W dokumencie ponownie wyrażono silne wsparcie dla Ukrainy oraz zapowiedziano utrzymanie presji ekonomicznej na Rosję.
„Rosja nie może czerpać korzyści z tego konfliktu, a o ile pozwolą na to warunki rynkowe, aby nie pogłębiać zakłóceń w łańcuchach dostaw i nie powodować wzrostu cen energii, będziemy nadal współpracować nad sposobami zwiększenia presji” - podkreślono.
Oświadczenie podpisały Australia, Finlandia, Irlandia, Japonia, Holandia, Nowa Zelandia, Norwegia, Polska, Hiszpania, Szwecja oraz Wielka Brytania.
Brytyjska minister finansów Rachel Reeves, uczestnicząca w wiosennych spotkaniach Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Banku Światowego w Waszyngtonie, podkreśliła gotowość swojego kraju do zapewnienia swobodnej żeglugi przez Cieśninę Ormuz.
Podczas forum organizowanego przez CNBC wskazała, że premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer oraz prezydent Francji Emmanuel Macron w piątek będą prowadzić rozmowy w Paryżu, które będą miały na celu omówienie możliwych działań w przypadku zawieszenia broni, w kontekście zapewnienia bezpiecznego transportu w tym regionie.




