W Seattle rozpoczął się proces w sprawie pozwu złożonego przez Polskie Linie Lotnicze LOT przeciwko koncernowi Boeing. Spór dotyczy strat finansowych poniesionych przez polskiego przewoźnika w związku z 20-miesięcznym uziemieniem samolotów 737 MAX po dwóch katastrofach lotniczych.
LOT domaga się od Boeinga odszkodowania w wysokości “nie mniejszej niż 250 milionów dolarów”. W pozwie linia lotnicza wskazuje na utracone przychody w latach 2019–2020, argumentując, że były one skutkiem „celowych i wynikających z zaniedbań fałszywych informacji oraz zaniechań Boeinga dotyczących samolotu 737 MAX”.
Postępowanie rozpoczęło się w poniedziałek w sądzie federalnym w Seattle od wyboru ławy przysięgłych. Następnie strony przedstawiły swoje stanowiska. Tego samego dnia rozpoczęto również przesłuchania jednego z menedżerów floty LOT.
Jak wynika z dokumentów sądowych, proces ma potrwać do około 26 maja, o ile wcześniej nie dojdzie do ugody między stronami.
Część materiałów dowodowych w postępowaniu pozostaje utajniona.
Spór dotyczy konsekwencji uziemienia samolotów 737 MAX po katastrofach lotów Lion Air w 2018 roku oraz Ethiopian Airlines w 2019 roku, w których łącznie zginęło 346 osób.
Boeing przyznał wcześniej, że do tragedii przyczynił się wadliwy system stabilizacji lotu MCAS (Maneuvering Characteristics Augmentation System). W listopadzie 2020 roku amerykańska Federalna Administracja Lotnictwa dopuściła 737 MAX ponownie do eksploatacji po modyfikacjach systemu.
Sprawa LOT-u jest pierwszym przypadkiem, w którym linia lotnicza kieruje do sądu roszczenia związane z uziemieniem 737 MAX. Wcześniej Boeing mierzył się z licznymi pozwami rodzin ofiar katastrof, z których większość zakończyła się ugodami.



