Wysłanniczka Stanów Zjednoczonych w Ukrainie, mianowana niespełna rok temu, zakończy swoją misję — poinformował we wtorek Departament Stanu. Decyzja zapada w czasie, gdy prezydent USA Donald Trump wywiera naciski na Kijów, by doprowadzić do porozumienia z Rosją.
Według doniesień „Financial Times”, powołujących się na anonimowe źródła, Julia Davis miała odczuwać frustrację z powodu braku wystarczającego wsparcia dla Ukrainy ze strony Trumpa. Departament Stanu zdementował jednak informacje o konflikcie, podkreślając, że dyplomatka przechodzi na emeryturę.
Rzecznik resortu, Tommy Pigott, zaznaczył, że nieprawdziwe są sugestie, jakoby decyzja Davis była wynikiem różnic z prezydentem. Dodał, że do czasu zakończenia misji w Kijowie w czerwcu 2026 roku będzie ona nadal realizować politykę administracji.
Davis pełni funkcję najwyższej rangą przedstawicielki ambasady USA jako chargé d’affaires, Objęła stanowisko w maju ubiegłego roku, zastępując Bridget Brink.
Brink, nominowana wcześniej przez prezydenta Joe Bidena, zdecydowała się odejść, a następnie ogłosiła start w wyborach do Kongresu z ramienia Partii Demokratycznej. W późniejszych wypowiedziach krytykowała podejście Trumpa wobec Rosji, określając je jako ustępliwe oraz zarzucając mu wywieranie presji na Ukrainę.
Donald Trump zapowiadał szybkie zakończenie wojny rozpoczętej rosyjską inwazją w lutym 2022 roku, jednak dotąd nie udało się osiągnąć porozumienia.
W ostatnim czasie Trump ponownie wywierał presję na ukraińskiego przywódcę, sugerując, że powinien zgodzić się na oddanie części terytorium Rosji, aby doprowadzić do zawarcia porozumienia.







