Nowy rząd Węgier planuje otworzyć archiwa tajnej policji z czasów komunistycznych. Zapowiedź tę przekazał przyszły szef kancelarii premiera Petera Magyara.
Balint Ruff, wskazany we środę przez Magyara na szefa jego kancelarii, w rozmowie z portalem Valasz Online podkreślił, że udostępnienie archiwów służb bezpieczeństwa będzie jego „zadaniem numer jeden”. Jak zaznaczył, to zadanie dla historyków, a jego rolą będzie stworzenie warunków, które pozwolą na badania bez nacisków politycznych.
W przeciwieństwie do Polski czy Czech, na Węgrzech nigdy oficjalnie nie ujawniono list współpracowników tajnych służb z okresu komunizmu. Z biegiem lat jedynie część nazwisk trafiała do przestrzeni publicznej. Obecnie obywatele mają dostęp wyłącznie do własnych akt, bez możliwości wglądu w dokumenty dotyczące innych osób, w tym dawnych informatorów.
Historyk Krisztian Ungvary, popierający pełną jawność, zwracał uwagę w 2023 roku, że brak dostępu do takich informacji sprawia, iż osoby publiczne mogą być podatne na presję ze strony tych, którzy posiadają wiedzę o ich przeszłości.
Ruff zapowiedział również utworzenie instytucji zajmującej się odzyskiwaniem środków utraconych w wyniku korupcji. Ma ona także nadzorować sprawy związane z Unią Europejską, aby umożliwić ścisłą kontrolę nad procesem odblokowywania unijnych funduszy dla Węgier.
12 kwietnia centroprawicowa partia Tisza pokonała ugrupowanie Fidesz Viktora Orbana.











