W niedzielę odnotowano najwyższą temperaturę w historii pomiarów meteorologicznych w Polsce. W przygranicznych Słubicach na zachodzie kraju termometry wskazały 40,5 stopnia Celsjusza, bijąc dotychczasowy rekord wynoszący 40,2 stopnia, który obowiązywał od 1921 roku.
Wstępne dane Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej wskazały również temperaturę 40,3 stopnia Celsjusza w Toruniu. Rzeczniczka IMGW Agnieszka Prasek przekazała, że według danych operacyjnych wieloletni rekord został przekroczony, jednak wyniki zostaną jeszcze poddane dalszej weryfikacji.
Poprzedni oficjalnie uznany rekord temperatury w Polsce wynosił 40,2 stopnia Celsjusza. Został ustanowiony w lipcu 1921 roku w Prószkowie niedaleko Opola, w południowo-zachodniej części kraju.
Niedzielny pomiar oznaczał również pobicie wcześniejszego rekordu temperatury dla czerwca. Wynosił on 38,9 stopnia Celsjusza i został ustanowiony zaledwie dzień wcześniej — również w Słubicach, gdy fala upałów zaczęła się nasilać.
W związku z ekstremalnymi temperaturami rząd wydał ogólnokrajowe ostrzeżenia dotyczące bezpieczeństwa. Mieszkańcom zalecono unikanie długiej ekspozycji na słońce, regularne picie wody oraz ograniczenie intensywnego wysiłku fizycznego.
W miastach, w tym w Warszawie, uruchomiono instalacje zraszające i kurtyny wodne. Służby ratunkowe pozostawały w podwyższonej gotowości ze względu na ryzyko udarów cieplnych, odwodnienia oraz pożarów lasów.
Meteorolodzy ostrzegają także, że po okresie ekstremalnych upałów mogą pojawić się gwałtowne burze. Napływ chłodniejszego powietrza na początku przyszłego tygodnia może przynieść intensywne opady deszczu, silny wiatr oraz lokalne podtopienia.








