Białoruś uwolniła w środę 25 więźniów politycznych, a Stany Zjednoczone zapowiedziały zniesienie sankcji na dwie białoruskie firmy. Wśród osób zwolnionych znalazło się kilku dziennikarzy i aktywistów.
O uwolnieniu poinformował amerykański wysłannik John Coale po swojej kolejnej wizycie w Mińsku. W mediach społecznościowych opublikował zdjęcie zwolnionych osób.
Osoby, które odzyskały wolność, zostały przewiezione do sąsiedniej Litwy.
Wśród uwolnionych są dziennikarze, w tym Ludmiła Czekina, była szefowa zamkniętego już białoruskiego portalu informacyjnego Tut.by. Na wolność wyszli również Andriej Aleksandrow i Irina Złobina, którzy zostali uwięzieni w związku ze swoją działalnością zawodową. Para zawarła małżeństwo podczas pobytu w więzieniu.
Uwolniono także aktywistkę Janę Pinchuk. Kobieta została zatrzymana w Rosji w 2021 roku, a następnie deportowana na Białoruś na wniosek białoruskich służb KGB. Sytuacja miała miejsce mimo apelu Komitetu Praw Człowieka ONZ do Moskwy, aby nie przeprowadzać deportacji.
Na uwolnienie więźniów zareagowała przebywająca na emigracji liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska. Podziękowała Stanom Zjednoczonym za „trudne negocjacje” i wyraziła nadzieję na kolejne zwolnienia.
„Każda uwolniona osoba jest zwycięstwem” – powiedziała.
John Coale wcześniej poinformował, że w zamian za uwolnienie więźniów Waszyngton zniesie sankcje wobec dwóch białoruskich przedsiębiorstw. Chodzi o producenta farb Lakokraska oraz firmę Bellesbumprom działającą w sektorze leśnym.
Państwa zachodnie nałożyły na Białoruś sankcje w związku z represjami po masowych protestach z 2020 roku. Kolejne ograniczenia wprowadzono w 2022 rokuu, po tym jak Mińsk pozwolił Rosji wykorzystać swoje terytorium do inwazji na Ukrainę.
Według niezależnej organizacji praw człowieka Wiasna, która monitoruje zatrzymania na Białorusi, w kraju nadal przebywa niemal 900 więźniów politycznych.
Organizacje praw człowieka i aktywiści zwracają jednocześnie uwagę, że władze uwalniają część więźniów, ale w tym samym czasie zatrzymują kolejne osoby. W ubiegłym tygodniu sąd skazał prawnika Dmitrija Łajewskiego na trzy lata więzienia. Reprezentował on opozycjonistę Wiktora Babarykę, który został zwolniony w ubiegłym roku.
Administracja Donalda Trumpa wznowiła kontakty z Mińskiem w ubiegłym roku. Działania podjęto w czasie, gdy Waszyngton stara się doprowadzić do porozumienia między Rosją a Ukrainą.















