Rozwój Plus chce stworzyć mechanizm, dzięki któremu część tzw. zysków nadzwyczajnych koncernów paliwowych trafiałaby z powrotem do kierowców. Jak zapowiedział w czwartek lider stowarzyszenia Mateusz Morawiecki, środki byłyby gromadzone w specjalnym funduszu i uruchamiane pod określonymi warunkami.
Morawiecki przedstawił propozycję podczas konferencji prasowej na jednej ze stacji benzynowych w Warszawie. Politycy Rozwoju Plus krytykowali przy tym politykę rządu Donalda Tuska, wskazując na różnicę między wcześniejszymi zapowiedziami dotyczącymi cen benzyny a obecnymi stawkami.
Mechanizm oparty na zyskach koncernów
Zdaniem lidera Rozwoju Plus jednym z powodów wysokich cen paliwa są „ogromne, nadmiarowe zyski bardzo bogatych koncernów paliwowych”. Stowarzyszenie chce więc wprowadzić stały i automatyczny system, dzięki któremu część marży firm paliwowych trafiałaby z powrotem do kierowców.
Morawiecki określił proponowane rozwiązanie mianem „mechanizmu antyszokowego”. Jak zaznaczył, system nie miałby być finansowany z budżetu państwa. Źródłem środków byłyby tzw. zyski nadzwyczajne oraz specjalna opłata windfall, stosowana – jak wskazał – w Wielkiej Brytanii, a okresowo także we Francji, Hiszpanii i Włoszech.
„Jest to mechanizm znany na Zachodzie”– podkreślił Morawiecki.
Zgodnie z przedstawionym pomysłem część nadzwyczajnych zysków koncernów byłaby gromadzona w specjalnym funduszu. Pieniądze mogłyby następnie wracać do kierowców po spełnieniu określonych warunków.
Mechanizm miałby uruchamiać się automatycznie w momencie, gdy cena ropy przekroczy 80 dolarów za baryłkę. Zwrot byłby jednak ograniczony do 50 litrów tygodniowo i 200 litrów miesięcznie.
Jak tłumaczył Morawiecki, limity miałyby zapobiec wykorzystywaniu systemu przez osoby, które mogłyby kupować paliwo na wielu stacjach z wykorzystaniem kanistrów, licząc na późniejszy wzrost cen.
Rozwój Plus zamierza przygotować projekt proponowanego rozwiązania. Morawiecki wyraził nadzieję, że rząd zajmie się przedstawionym pomysłem.


















