POLITYKA
2 min. czytania
Sikorski: Polska i Ukraina zdecydowały – „nie będziemy rosyjskimi koloniami”
Radosław Sikorski powiedział, że Moskwa powinna ostatecznie zaakceptować uznane na arenie międzynarodowej granice i zrezygnować z imperialnych ambicji.
Sikorski: Polska i Ukraina zdecydowały – „nie będziemy rosyjskimi koloniami”
Polski minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski podczas konferencji prasowej. ZDJĘCIE ARCHIWALNE

Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski powiedział, że Polska i Ukraina nie chcą ponownie znaleźć się pod rosyjską dominacją. Zarzucił on także Moskwie prowadzenie od stuleci imperialnej polityki wobec państw sąsiednich.

„My w Polsce, wy w Ukrainie zdecydowaliśmy: nigdy więcej nie będziemy rosyjskimi koloniami” – powiedział Sikorski w rozmowie z Espreso TV i Slawa TV z okazji Dnia Niepodległości Ukrainy. Jak donosi Anadolu, wypowiedzi szefa polskiej dyplomacji odbiły się we wtorek szerokim echem w ukraińskich mediach.

„Rosja stanowi rzeczywiste zagrożenie”

Sikorski odniósł się do obaw związanych z rosyjską agresją. Jego zdaniem nie powinny one być określane jako „rusofobia”, ponieważ wynikają z historii rosyjskiej ekspansji militarnej oraz prób podporządkowania i asymilacji narodów sąsiednich.

„Strach przed Rosją nie jest irracjonalny, ponieważ Rosja stanowi rzeczywiste zagrożenie dla swoich sąsiadów i już od 500 lat podbija jednego sąsiada po drugim” – ocenił.

Według wicepremiera Moskwa powinna ostatecznie zaakceptować uznane na arenie międzynarodowej granice i zrezygnować z imperialnych ambicji.

Szef polskiej dyplomacji stwierdził, że Polska i Ukraina mają wspólny interes w tym,„aby Rosjanie w końcu stali się normalnym narodem, to znaczy żyli w granicach uznawanych przez sąsiadów za granice ich państwa i zaczęli inwestować we własny naród”.

Moskwa ponosi wysokie koszty

Odnosząc się do trwającej wojny w Ukrainie, Sikorski ocenił, że rosyjskie straty wśród personelu wojskowego wyniosły około 1,5 mln osób. Według niego Rosja w dużym stopniu opiera rekrutację na żołnierzach kontraktowych, premiach za zaciągnięcie się do wojska, umorzeniach długów oraz świadczeniach dla rodzin poległych.

Zdaniem wicepremiera obciąża to coraz bardziej rosyjski budżet państwa. Dodał, że szersza mobilizacja wiązałaby się dla Moskwy z dodatkowymi kosztami politycznymi i gospodarczymi.

PowiązaneTRT Polski - AfD chce zmian w polityce Niemiec. Sikorski ostrzega przed skutkami
ŹRÓDŁO:AA