Potężny pożar, który rozprzestrzenił się w pobliżu chorwackiego nadmorskiego miasta Omisz, zniszczył w piątek nad ranem wiele domów i zmusił mieszkańców oraz turystów do opuszczenia zagrożonych terenów – poinformowała agencja Anadolu powołując się na doniesienia lokalnych mediów.
Według chorwackiego dziennika „Jutarnji List” ogień wybuchł w czwartek wieczorem w miejscowości Lokva Rogoznica. W nocy zaczął szybko przesuwać się w kierunku Omiszu. Około godziny 1:45 dotarł do dzielnicy Borak, położonej nad centrum miasta.
Akcję gaśniczą utrudniał silny wiatr, który wielokrotnie zmieniał kierunek.
Zastępca burmistrza Omiszu Ivan Pivcevic przekazał, że ogień strawił wiele domów, a kolejne budynki nadal były zagrożone. Określił sytuację jako „niezwykle trudną”.
Ewakuacje prowadzono zarówno drogą lądową, jak i morską. Łodzie należące do władz portowych zabierały osoby z terenów objętych zagrożeniem.
W części Omiszu doszło również do przerwy w dostawie energii elektrycznej. Pożar wpłynął także na ruch na adriatyckiej drodze nadmorskiej, który został zakłócony.


















