Prokuratura postawiła zarzuty 18-letniemu obywatelowi Ukrainy, oskarżając go o prowadzenie działalności sabotażowej i dywersyjnej na rzecz rosyjskiego wywiadu. Według śledczych jego działania miały na celu wywoływanie napięć między Polakami i Ukraińcami oraz przygotowanie operacji z użyciem drona podczas defilady wojskowej z udziałem prezydenta Polski.
Akt oskarżenia został skierowany do sądu 14 lipca po śledztwie prowadzonym przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) oraz Prokuraturę Krajową. Śledczy zarzucają podejrzanemu popełnienie 47 przestępstw w okresie od listopada 2024 roku do sierpnia 2025 roku.
Według ustaleń Illia K. miał niszczyć pomniki i budynki publiczne, umieszczając na nich graffiti gloryfikujące Ukraińską Powstańczą Armię (UPA) oraz jej przywódcę Stepana Banderę. Wśród zdewastowanych miejsc miały znaleźć się pomniki upamiętniające polskie ofiary zbrodni wołyńskiej oraz Powstania w Getcie Warszawskim.
Prokuratura twierdzi również, że podejrzany przygotowywał akt sabotażu z wykorzystaniem drona. Maszyna miała przelecieć nad pojazdem przewożącym prezydenta Polski podczas ubiegłorocznej defilady z okazji Święta Wojska Polskiego w Warszawie. Mężczyzna został zatrzymany, zanim plan miał zostać zrealizowany.
ABW poinformowała, że śledztwo doprowadziło do ujawnienia internetowej siatki rekrutacyjnej, która – według ustaleń służb – miała być prowadzona przez rosyjski wywiad. Rekrutacja miała odbywać się za pośrednictwem szyfrowanych komunikatorów internetowych, a wynagrodzenie było przekazywane w kryptowalutach za pośrednictwem giełd zarejestrowanych w Rosji i Chinach.
Jak przekazała ABW w komunikacie, celem działań oskarżonego było „podsycanie napięć narodowościowych pomiędzy Polską a Ukrainą”.
„Po raz kolejny udało się ujawnić mechanizm działania rosyjskich służb specjalnych, które realizowały własne interesy inspirując wzniecanie konfliktów pomiędzy narodami polskim i ukraińskim” – dodano.
Komunikat w tej sprawie opublikował na platformie X również rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński.
Sprawa pojawiła się w okresie napięć w relacjach między Warszawą a Kijowem. W ostatnim czasie jednym z głównych punktów spornych były kwestie historyczne, w tym decyzja prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek wojskowych nazwy nawiązującej do UPA.
Polskie służby bezpieczeństwa ostrzegają także, że Rosja próbuje wykorzystywać historyczne spory między Polską i Ukrainą poprzez działania hybrydowe, których celem jest osłabienie polskiego poparcia dla Ukrainy.













