Polscy śledczy poinformowali we wtorek o odnalezieniu szczątków ponad 50 ofiar rzezi wołyńskiej podczas prac ekshumacyjnych prowadzonych w dwóch dawnych polskich wsiach na zachodzie Ukrainy. Jednocześnie Warszawa ponownie zabiega o zgodę na prowadzenie poszukiwań w kolejnych miejscach pochówku.
Jak przekazał zastępca prezesa Instytutu Pamięci Narodowej Karol Polejowski, w ciągu pierwszych dwóch tygodni prac w Woli Ostrowieckiej i Ostrówkach, położonych w obwodzie wołyńskim, odnaleziono szczątki 49 ofiar.
Następnie w kolejnym miejscu pochówku odkryto szczątki co najmniej czterech kolejnych osób. Oznacza to, że podczas obecnej operacji odnaleziono już ponad 50 ofiar, wskazał Polejowski w miejscu trwających prac.
Prace w Woli Ostrowieckiej i Ostrówkach potrwają do 7 sierpnia.
Prowadzone prace są kolejnym etapem wieloletnich działań mających na celu odnalezienie i identyfikację osób zamordowanych w sierpniu 1943 roku przez ukraińskich nacjonalistów w dwóch wsiach zamieszkanych głównie przez Polaków.
Wcześniejsze poszukiwania, prowadzone w 1992, 2011 i 2015 roku, zakończyły się odnalezieniem i ponownym pochówkiem szczątków 674 ofiar.
Jak przekazał zastępca prezesa IPN, wciąż nie odnaleziono blisko 300 osób.
Instytut Pamięci Narodowej planuje zorganizować 30 sierpnia uroczystość pogrzebową na cmentarzu poświęconym ofiarom Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA). Termin przypada w rocznicę zbrodni dokonanych w Woli Ostrowieckiej i Ostrówkach. Organizacja pochówku wymaga zgody władz Ukrainy.
Polejowski poinformował również, że Ukraina nadal rozpatruje 14 polskich wniosków o zgodę na prowadzenie kolejnych poszukiwań, które zostały złożone w 2025 roku.
Rzeź wołyńska była serią masowych mordów dokonanych głównie w latach 1943–1944 przez UPA oraz inne ukraińskie formacje nacjonalistyczne na polskiej ludności cywilnej zamieszkującej tereny przedwojennej Polski.
Historycy szacują, że na Wołyniu zginęło nawet 60 tys. Polaków, a dziesiątki tysięcy kolejnych zostały zamordowane we wschodniej Galicji.
Rzeź wołyńska pozostaje jedną z najbardziej wrażliwych kwestii w relacjach polsko-ukraińskich. Polska określa te wydarzenia jako ludobójstwo. Interpretacja zbrodni oraz a także kwestia upamiętniania działaczy UPA są przedmiotem sporów między Warszawą a Kijowem.


















