Utrzymująca się susza hydrologiczna powoduje dalszy spadek poziomu wód w wielu rzekach. Minister energii Miłosz Motyka zapewnił jednak, że sytuacja nie zagraża obecnie dostawom energii elektrycznej.
Według Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej rekordowo niskie stany wód odnotowano między innymi w dorzeczach Sanu, Bugu i Warty, a także na części górnego i środkowego odcinka Wisły. Hydrolodzy ostrzegają, że utrzymujące się wysokie temperatury, niedobór opadów i intensywne parowanie mogą spowodować dalsze spadki poziomu wody w rzekach.
Skutki suszy są już widoczne w sektorze energetycznym. Sytuacja wpłynęła na funkcjonowanie elektrowni Połaniec nad Wisłą w południowo-wschodniej części kraju. Na początku sierpnia jeden z ośmiu bloków w elektrowni był niedostępny z powodu zbyt niskiego poziomu wody.
Operator zakładu, spółka Enea, poinformował, że praca poszczególnych bloków jest dostosowywana do warunków hydrologicznych. Ma to pozwolić na ich bezpieczne funkcjonowanie, a jednocześnie zapewnić ciągłość dostaw energii.
W Szczucinie poziom wody w Wiśle wynosił 76 centymetrów, czyli zaledwie 12 centymetrów powyżej wcześniejszego rekordu najniższego stanu wody. Z kolei w Stalowej Woli, nad Sanem, wstrzymano dostawy wody przemysłowej do tamtejszej strefy gospodarczej.
Niskie poziomy rzek utrzymują się w Polsce przez większą część lata. Pod koniec lipca IMGW informował, że 61 procent monitorowanych rzek znajdowało się już strefie stanów niskich. Na 259 stacjach pomiarowych przepływy spadły poniżej wieloletniego progu niskiego przepływu, określanego jako SNQ.
Pomimo pogarszających się warunków hydrologicznych minister energii uspokaja, że wysokie temperatury nie powinny doprowadzić do problemów z dostawami prądu. Na początku sierpnia wskazał przy tym na inwestycje w infrastrukturę sieciową oraz większe zróżnicowanie źródeł wytwarzania energii.
Operator polskiej sieci elektroenergetycznej spółka Polskie Sieci Elektroenergetyczne ocenia także, że obecnie nie ma zagrożenia niedoborem energii, a system dysponuje odpowiednią rezerwą mocy. Dodatkową produkcję w ciągu dnia zapewniają instalacje fotowoltaiczne. Jednocześnie bardzo wysokie temperatury mogą obniżać ich wydajność.


















