Prezydent Karol Nawrocki powołał Radę Nowej Konstytucji, której zadaniem będzie przygotowanie propozycji nowej ustawy zasadniczej, realizując tym samym zapowiedź złożoną po objęciu urzędu w ubiegłym roku.
Informacja o inicjatywie została ogłoszona w niedzielę podczas obchodów Dnia Konstytucji 3 Maja.
Prezydent zapowiedział, że nowo powołany organ rozpocznie prace nad „zmodernizowaną” konstytucją, dostosowaną do współczesnych wyzwań. W jego ocenie Polska zmaga się z problemami o charakterze systemowym, wykraczającymi poza bieżącą politykę.
Jak zaznaczył, obecna sytuacja, w której władza jest podzielona między dwa ośrodki, nie powinna się utrzymywać, wskazując na konflikty instytucjonalne oraz trudności w procesie legislacyjnym.
Zmiana konstytucji wymaga jednak większości dwóch trzecich głosów w Sejmie, której obóz prezydencki – powiązany z opozycją – obecnie nie posiada.
Propozycja spotkała się z natychmiastową krytyką ze strony rządu. Premier Donald Tusk określił ją jako „polityczną grę”, która może wprowadzać dodatkowe zamieszanie w momencie, gdy – jego zdaniem – kraj najbardziej potrzebuje stabilności.
Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że priorytetem powinno być przestrzeganie obecnie obowiązującej konstytucji, a nie jej zmiana.
Do tej pory prezydent powołał dziesięciu członków rady, wśród których znaleźli się eksperci prawa oraz osoby związane z opozycyjną partią Prawo i Sprawiedliwość, sprawującą władzę w latach 2015–2023.
Jedną z nich jest Julia Przyłębska, była prezes Trybunału Konstytucyjnego, której działalność spotykała się z krytyką i była określana jako upolityczniona.
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz w rozmowie z Polsat News poinformował, że rada będzie opracowywać wstępne koncepcje, które w przyszłości mogłyby zostać skierowane do prac parlamentarnych, a następnie ewentualnie poddane referendum.
Obecnie obowiązująca konstytucja została przyjęta w 1997 roku w okresie transformacji ustrojowej. Krytycy, zwłaszcza po stronie prawicy, od dawna wskazują, że nie odzwierciedla ona obecnych realiów politycznych i instytucjonalnych.
W swoim wystąpieniu Nawrocki określił ją jako „konieczny kompromis” ukształtowany przez warunki lat 90., podkreślając jednocześnie potrzebę stworzenia „konstytucji nowej generacji”.
Prezydent nawiązał również do dziedzictwa Konstytucja 3 maja 1791, uznawanej za pierwszą nowoczesną konstytucję w Europie, wskazując ją jako przykład zdolności państwa do reformy.
W obliczu zbliżających się wyborów parlamentarnych inicjatywa ta prawdopodobnie stanie się elementem szerszej rywalizacji politycznej między rządem a opozycją.
Aktualne sondaże wskazują, że nawet potencjalne zwycięstwo opozycji nie zapewni wymaganej większości konstytucyjnej, co oznacza, że propozycja prezydenta może pozostać na etapie koncepcyjnym w najbliższym czasie.








