Opinia
POLITYKA
7 min. czytania
Od zaufanego partnera do punktu zaczepienia: zwrot Grecji ku roli zaplecza Izraela na Zachodzie
Ateny mocno polegają na Tel Awiwie, jeśli chodzi o ich potrzeby obronne. Ale zamiast odporności, to powiązanie może pogłębić zależność Grecji od Izraela.
Od zaufanego partnera do punktu zaczepienia: zwrot Grecji ku roli zaplecza Izraela na Zachodzie
Ministrowie obrony Izraela i Grecji rozmawiają o współpracy w Atenach. / Reuters
15 godzin temu

Geopolityczny krajobraz wschodniego basenu Morza Śródziemnego ulega szybkiej przemianie. W miarę zmian regionalnych układów Izrael coraz częściej postrzega Grecję jako strategiczną bramę do europejskiej architektury bezpieczeństwa i gospodarki.

Poprzez rozszerzanie więzi obronnych, energetycznych i gospodarczych Ateny dążą do wzmocnienia swojej pozycji regionalnej, jednocześnie oferując Izraelowi głębszy dostęp zarówno do Unii Europejskiej, jak i NATO.

To zbliżenie bywa przedstawiane jako partnerstwo stabilizujące, lecz jego implikacje strukturalne są bardziej złożone.

Zamiast tworzyć autonomiczną zdolność strategiczną, wzorzec zbliżenia Grecji ujawnia powtarzającą się dynamikę, w której partnerstwa zewnętrzne kształtują wybory polityczne Aten częściej niż je poszerzają. Rodzi to szersze pytanie, czy takie powiązania tworzą odporność, czy pogłębiają zależność.

Integracja obronna i pojawiające się zależności

Współpraca obronna stała się najbardziej namacalnym i najszybciej rozwijającym się wymiarem stosunków grecko‑izraelskich. W kwietniu Grecja podpisała kontrakt o wartości 750 mln USD na zakup 36 systemów wieloprowadnicowych PULS od Elbit Systems.

Była to jedna z największych transakcji w sektorze obronnym w ostatnich latach i sygnał wskazujący na przejście w kierunku głębszej integracji technologicznej.

Bardziej ambitną inicjatywą jest wielowarstwowa architektura obrony powietrznej znana jako „Achilles' Shield”.

Program, którego wartość szacuje się na około 3 mld euro, ma integrować izraelskie systemy takie jak Barak MX, David’s Sling i SPYDER w celu stworzenia kompleksowej osłony obronnej nad Morzem Egejskim i wokół greckich wysp.

Umowy zawarte na początku 2026 roku sformalizowały współpracę w wielu obszarach, w tym w zakresie technologii przeciwdziałania dronom, obrony przed atakami rojowymi oraz zdolności cybernetycznych.

Działania te uzupełnia trójstronne planowanie wojskowe z udziałem Grecji, Izraela i Administracji Greckiej Cypru (GCA). 

W grudniu 2025 r. trzy strony podpisały wspólny plan na 2026 r., w ramach którego nasiliły się wspólne ćwiczenia, wymiana wywiadowcza i koordynacja operacyjna, przedstawiane jako działania na rzecz stabilności regionalnej.

Jednak takie porozumienia coraz głębiej włączają Grecję w izraelski ekosystem obronny, tworząc asymetrię strukturalną.

Podczas gdy Izrael zwiększa swój strategiczny zasięg i dostęp do rynków europejskich, Grecja staje się coraz bardziej zależna od zewnętrznych technologii, doktryn i ram postrzegania zagrożeń.

Z czasem ogranicza to zdolność Aten do samodzielnego kalibrowania swojej postawy bezpieczeństwa, szczególnie w regionie, gdzie środowisko zagrożeń pozostaje zmienne.

Współpraca energetyczna stanowi geogospodarczy kręgosłup tego zbliżenia, lecz jej rezultaty pozostają nierównomierne.

Projekt gazociągu EastMed, niegdyś przedstawiany jako sztandarowa inicjatywa, stracił impet po wycofaniu się Stanów Zjednoczonych ze względu na obawy ekonomiczne i środowiskowe.

Pomimo okresowych prób jego ożywienia, wysokie koszty, wyzwania techniczne i nierozstrzygnięte spory morskie nadal ograniczają postęp.

Technicznie bardziej realny wydaje się projekt Great Sea Interconnector (GSI), czyli kabel energetyczny łączący Izrael, GCA i Grecję.

Projekt napotkał jednak znaczące opóźnienia, gdy we wczesnym 2026 roku wykonawca Nexans przesunął harmonogram realizacji z powodu sporów finansowych, zaktualizowanych badań technicznych i ekonomicznych oraz trwających napięć geopolitycznych, w tym tureckich zastrzeżeń dotyczących jurysdykcji morskich.

Mimo,że przeprowadzono udane próby głębinowych kabli, odcinek Grecja–Cypr pozostaje wstrzymany z powodu niepewności finansowych i regulacyjnych, a pełna realizacja została przesunięta daleko poza pierwotne terminy.

Równocześnie Grecja lokuje się w szerszych ramach łączności, takich jak Korytarz Gospodarczy Indie‑Bliski Wschód‑Europa (IMEC).

Wykorzystując porty takie jak Pireus, Ateny aspirują do roli europejskiego punktu wejścia dla przepływów handlowych i energetycznych pochodzących z Bliskiego Wschodu.

Wizja ta ściśle pokrywa się z interesem Izraela w dywersyfikacji tras eksportowych w kierunku Europy.

Jednakże te projekty ujawniają ograniczenie strukturalne. Wielu z nich dotyczy opóźnień, redukcji skali lub sporów.

Zasoby gazu we wschodnim basenie Morza Śródziemnego są skromne poza Egiptem, a europejska transformacja energetyczna napotyka przeszkody: wysiłki na rzecz ucieczki od zależności od Rosji zwiększyły zależność od kontroli chińskiej nad pierwiastkami ziem rzadkich i mineralami krytycznymi niezbędnymi dla odnawialnych źródeł energii.

Dla kontrastu istniejące sieci infrastrukturalne zakotwiczone w Turcji oferują krótsze, lepiej zintegrowane i sprawdzone operacyjnie trasy.

Zyski geogospodarcze i zależność strukturalna

Stosunki handlowe między Grecją a Izraelem znacznie się rozszerzyły w ostatnich latach.

Wolumen handlu dwustronnego wzrósł o 41 procent między 2023 a 2024 rokiem, z około 920 mln USD do 1,3 mld USD, przy czym wartość greckiego eksportu do Izraela wyniosła około 900 mln–1,07 mld dolarów, a izraelskiego eksportu do Grecji pozostała na niższym poziomie, wynosząc około 350–430 mln dolarów.

Wzrost skoncentrował się w sektorach takich jak materiały budowlane, chemikalia i urządzenia energetyczne.

Ruchy turystyczne i inwestycje portowe również przyczyniły się do pogłębienia więzi gospodarczych.

Rozszerzenie to odzwierciedla jednak więcej niż dynamikę rynkową. Jest ściśle powiązane z szerszym zbliżeniem strategicznym.

Grecja zapewnia Izraelowi dostęp do rynków europejskich, podczas gdy Izrael dostarcza technologie obronne i stwarza możliwości współpracy energetycznej.

Wymiana ta nie jest symetryczna. Rosnąca integracja Grecji w łańcuchy dostaw i ramy bezpieczeństwa izraelskiego tworzy formę zależności strategicznej.

Zyski gospodarcze idą więc w parze ze zmniejszoną elastycznością polityczną.

W miarę pogłębiania się zbliżenia Ateny mogą znaleźć się pod presją dostosowywania się do izraelskich stanowisk regionalnych, nawet gdy nie pokrywają się one w pełni z ich własnymi interesami gospodarczymi czy dyplomatycznymi.

Partnerstwo Grecji i Izraela bywa interpretowane jako element szerszej strategii równoważenia w regionie.

Poprzez formaty trójstronne Ateny dążą do wzmocnienia swojej pozycji wobec konkurentów regionalnych. Jednak takie podejście niesie ze sobą wrodzone ograniczenia.

Układy oparte na partnerstwach zewnętrznych mają tendencję do ograniczania autonomii strategicznej, jeśli nie są poparte niezależną zdolnością.

Grecja historycznie kształtowała swoją politykę przez pryzmat zewnętrznych aktorów.

Aktualne zbliżenie z Izraelem wpisuje się w podobny wzorzec, odzwierciedlając kalkulacje bezpieczeństwa Tel Awiwu i zaktualizowaną doktrynę peryferii opartą na elastycznych sieciach regionalnych.

W miarę pogłębiania współpracy Grecja ryzykuje priorytetyzację tych kalkulacji kosztem własnych interesów.

Tymczasem Turcja coraz wyraźniej podkreśla swoją autonomię strategiczną poprzez krajowe programy obronne, zaawansowane systemy obrony powietrznej, drony i okręty oraz zróżnicowane korytarze energetyczne wykorzystujące swoje położenie geograficzne.

Dynamika ta jest widoczna w planowaniu obronnym, podczas gdy zbieżność z wysiłkami USA i UE zmierzającymi do zmniejszenia zależności energetycznej od Rosji także wpływa na obraz regionalny.

Napięcia wewnątrz NATO między Grecją a Turcją ograniczają jednak głębię operacyjną tych układów.

W sektorze energetycznym projekty zgodne ze strategiami eksportowymi Izraela nie zawsze będą odpowiadać optymalnym trasom dla Grecji.

Mimo pogłębienia strategicznego partnerstwa z Tel Awiwem, opinia publiczna w Grecji staje się coraz bardziej podzielona. Chociaż sondaże wskazują, że większość nadal popiera sojusz ze względów bezpieczeństwa i gospodarczych, narasta znaczny dyskomfort związany z określeniami takimi jak ludobójstwo w Gazie oraz z rozszerzającymi się więzami wojskowymi.

W sierpniu 2025 r. w ramach skoordynowanej akcji protestacyjnej pod hasłem „Dzień Działania” zorganizowano demonstracje wymierzone w izraelskich turystów w ponad 100 miejscach, w tym na popularnych wyspach. 

Podobne napięcia wybuchły w marcu 2026 r., kiedy tysiące osób przeszły przed ambasadami USA i Izraela w Atenach po atakach na Iran, domagając się zamknięcia obcych baz wojskowych powiązanych z partnerstwem.

Implikacje dla stabilności regionalnej i Turcji

Z regionalnej perspektywy pogłębiające się zbliżenie między Grecją a Izraelem przyczynia się do coraz bardziej rozdrobnionej architektury bezpieczeństwa we wschodnim basenie Morza Śródziemnego.

Chociaż bywa przedstawiane jako stabilizujące, takie układy mogą też wzmacniać formowanie bloków i rywalizację strategiczną.

Dla Turcji te zmiany bezpośrednio wpływają na jurysdykcję morską, dostęp do źródeł energii i równowagę regionalną.

Projekty omijające istniejącą infrastrukturę lub wykluczające kluczowych aktorów generują nieefektywności i dodatkowe ryzyko.

W odpowiedzi Turcja wzmocniła swoją pozycję przez trwałe inwestycje w obronność krajową i alternatywne korytarze energetyczne, w tym pogłębioną współpracę z Libią i Egiptem, wykorzystując swoje centralne położenie geograficzne i sprawdzone sieci.

Powoduje to kontrast strukturalny: podczas gdy nowe sojusze wybierają alternatywne kierunki, sieci oparte na ciągłości geograficznej i rozbudowanej infrastrukturze – z których wiele obejmuje Turcję – zapewniają większą niezawodność i mniejsze ryzyko.

W tym kontekście próby wykluczenia Turcji z ram regionalnych ryzykują priorytetyzacją sygnalizacji politycznej kosztem efektywności systemowej.

Ewolucja partnerstwa grecko‑izraelskiego odzwierciedla szersze przesunięcia w geopolityce wschodniego basenu Morza Śródziemnego.

Łączy integrację obronną, współpracę energetyczną i ekspansję geoekonomiczną w wielopoziomową strukturę.

Jednak jego długoterminowa trwałość zależy od wytworzenia prawdziwej autonomii strategicznej, a nie od pogłębiania zależności zewnętrznej.

Obecne tendencje wskazują, że to ryzyko pozostaje znaczące, podczas gdy Turcja idzie przeciwną ścieżką, intensywnie inwestując w krajowe zdolności obronne i alternatywne korytarze regionalne.

Rosnąca zależność Grecji od izraelskich systemów i ram ogranicza jej niezależną przestrzeń polityczną w kluczowych obszarach.

Dla Europy rodzi to szersze pytanie o łączność i strategię regionalną.

Układy, które stawiają na wykluczenie i symboliczne pozycjonowanie, mogą przynieść krótkoterminowe zyski polityczne, ale grożą osłabieniem długoterminowej efektywności i odporności.

Trwała stabilność we wschodnim basenie Morza Śródziemnego jest bardziej prawdopodobna przy podejściach inkluzywnych i infrastrukturalnych, które godzą uwarunkowania geopolityczne z realiami gospodarczymi i uwzględniają rolę wszystkich głównych aktorów, w tym Turcji.

W tym ujęciu kluczową kwestią nie jest formowanie nowych sojuszy, lecz to, czy te sojusze zwiększają, czy ograniczają strategiczną elastyczność uczestniczących stron.

ŹRÓDŁO:TRT World