ŚWIAT
1 min. czytania
Rosyjski samolot bez włączonych transponderów nad Bałtykiem
Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że loty prowadzone bez aktywnych transponderów mogą stanowić zagrożenie dla innych samolotów,
Rosyjski samolot bez włączonych transponderów nad Bałtykiem
ARCHIWUM: naddźwiękowy strategiczny bombowiec Tu-22M3 oraz eskortujący go rosyjski myśliwiec Su-35 przelatują razem nad Morzem Bałtyckim.

Polska poinformowała o przechwyceniu rosyjskiego samolotu rozpoznawczego nad wodami międzynarodowymi Morza Bałtyckiego. Według polskiej armii lot maszyny został uznany za prowokację oraz potencjalne zagrożenie.

Wojsko przekazało w mediach społecznościowych, że samolot poruszał się w międzynarodowej przestrzeni powietrznej bez zgłoszonego planu lotu i z wyłączonymi transponderami. Jednocześnie zaznaczono, że nie doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.

Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że loty prowadzone bez aktywnych transponderów mogą stanowić zagrożenie dla innych samolotów.

„Każda prowokacja tego rodzaju spotka się z natychmiastową reakcją naszych pilotów” – zaznaczył wicepremier.

Poinformował także, że polskie samoloty przechwyciły rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20 nad wodami międzynarodowymi Bałtyku. Określił to jako kolejne agresywne działanie Federacji Rosyjskiej oraz próbę sprawdzenia skuteczności systemów obrony powietrznej.

Wcześniej w środę na profilu Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych na platformie X pojawiła się informacja o prowadzeniu działań lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej. Działania miały charakter prewencyjny i były związane z rosyjskimi atakami na Ukrainę.