Ambasador Stanów Zjednoczonych przy NATO Matthew Whitaker stwierdził, że europejscy sojusznicy Waszyngtonu w ostatnim czasie znacząco zmienili swoje podejście do wojny z Iranem.
Jak zaznaczył w rozmowie z telewizją Fox Business, podczas szczytu NATO w Ankarze w Turcji kilka tygodni temu, przywódcy państw członkowskich oferowali udostępnienie swoich zdolności i udzielenie wsparcia.
„Myślę, że było to bardzo pozytywne i budujące” – dodał.
Ambasador poinformował również, że siły amerykańskie przeprowadziły ponad 5 tys. misji z baz znajdujących się w Europie. Dodał, że obecnie na wodach Zatoki Perskiej coraz częściej pojawiają się także okręty oraz inne środki wojskowe należące do państw NATO.
„Widzimy także, że okręty i inne zdolności naszych sojuszników z NATO pojawiają się w Zatoce i to jest zupełnie inna sytuacja niż na początku wojny. Uważam więc, że już nastąpił zwrot o 180 stopni i widzimy, że nasi sojusznicy są gotowi pomagać w każdy możliwy sposób” – powiedział Whitaker.
Ambasador przypomniał, że podczas ubiegłorocznego szczytu NATO w Hadze osiągnięto porozumienie dotyczące przeznaczania 5 proc. PKB na obronność. Wskazał także, że od tego czasu państwa członkowskie przeznaczyły na obronność 139 mld dolarów. Jak zaznaczył, ponad połowa tej kwoty trafiła do amerykańskiego przemysłu zbrojeniowego, przyczyniając się do tworzenia miejsc pracy w Stanach Zjednoczonych.
Przekazał także, że w czasie dwóch kadencji prezydenckich Donalda Trumpa europejscy członkowie NATO „przeznaczyli dodatkowo 1,2 bln dolarów na własną obronę”.
Zdaniem Whitakera wzrost zdolności obronnych Europy pozwoli Stanom Zjednoczonym w większym stopniu skoncentrować się na innych obszarach świata.
„W miarę jak Europa nabiera zdolności do samodzielnego działania, USA mogą w większym stopniu skupić się na swoich globalnych interesach” – powiedział.
Ocenił, że odpowiedzialność za konwencjonalną obronę kontynentu powinna spoczywać przede wszystkim na państwach europejskich, które finansują ją ze środków własnych podatników.
„I to jest sytuacja korzystna dla obu stron” – dodał ambasador.
Administracja Donalda Trumpa opowiada się za zmianą funkcjonowania Sojuszu w ramach koncepcji „NATO 3.0”, zakładającej przejęcie przez Europę większej odpowiedzialności za konwencjonalną obronę kontynentu.















