Kanclerz Niemiec Friedrich Merz wyraził we wtorek przekonanie, że Stany Zjednoczone i Europa zbliżają się do wspólnego stanowiska w sprawie Ukrainy po rozmowach z prezydentem Donaldem Trumpem podczas szczytu G7 w Evian we Francji.
W wypowiedzi dla dziennikarzy na marginesie spotkania Merz ocenił, że rozmowy europejskich liderów z Trumpem były konstruktywne i mogą otwierać drogę do lepiej skoordynowanego podejścia w kolejnej fazie wsparcia dla Kijowa.
Jak podkreślił, odniósł wrażenie, że amerykański prezydent był otwarty na dialog i uważnie słuchał europejskich argumentów. Dodał, że daje mu to „pewien poziom optymizmu” co do możliwości wspólnego działania Europy i USA na rzecz zakończenia wojny.
Merz zaznaczył również, że konflikt wszedł w nową fazę. Jego zdaniem utrzymujące się wsparcie wojskowe Europy wzmacnia pozycję Ukrainy i coraz wyraźniej pokazuje, że Rosja nie jest w stanie wygrać na polu walki. Zapowiedział także dalsze zwiększanie presji gospodarczej na Moskwę poprzez kolejne sankcje, które mają skłonić Rosję do powrotu do negocjacji.
Odwołując się do wypowiedzi jednego z uczestników szczytu, kanclerz stwierdził, że Rosja historycznie dobrze radziła sobie w obronie i odpieraniu ataków,„ale nigdy nie odniosła sukcesu w prowadzeniu wojen agresywnych”.
Dodał również, że ma wrażenie, iż Donald Trump stopniowo zaczyna podzielać tę ocenę i współpracuje z europejskimi partnerami nad znalezieniem sposobu na zakończenie konfliktu.
„Miałem wrażenie — zarówno dziś, jak i wczoraj wieczorem — że prezydent Trump stopniowo zaczyna podzielać tę ocenę i obecnie współpracuje z nami, aby znaleźć sposób na zakończenie tej wojny” – powiedział.





