Silne burze, które przeszły przez północną Europę, spowodowały śmierć jednej osoby, przerwy w dostawach energii elektrycznej dla ponad 150 tysięcy gospodarstw domowych oraz utrudnienia w transporcie i łączności telefonicznej. Żywioł przyniósł porywisty wiatr, który powalał drzewa i zrywał linie energetyczne.
Do tragedii doszło w południowo-zachodniej Szkocji, gdzie mężczyzna zginął po tym, jak przewróciło się na niego drzewo. Skutki silnego wiatru odczuli również uczestnicy maratonu w północnej Francji. W Lille, w pobliżu miejsca startu biegu, jeden z zawodników odniósł lekkie obrażenia w wyniku upadku drzewa. Zawody zorganizowano tam po raz pierwszy od 31 lat.
Burze Boelo i Austen spowodowały przerwy w dostawach prądu w Wielkiej Brytanii, Francji i Niemczech. Według danych władz problemy dotknęły ponad 82 tysiące gospodarstw domowych w Wielkiej Brytanii, niemal 60 tysięcy we Francji oraz co najmniej 10 tysięcy w Niemczech. Brytyjskie Stowarzyszenie Sieci Energetycznych poinformowało, że w pewnym momencie bez zasilania pozostawało łącznie ponad 400 tysięcy domów.
W zachodniej Szkocji, w regionie Argyll and Bute, prędkość wiatru dochodziła do 135 kilometrów na godzinę. Powalone drzewa i zerwane przewody energetyczne blokowały drogi oraz linie kolejowe w Szkocji i północnej Anglii. Władze ostrzegły przed zagrożeniem powodziowym w obu częściach Wielkiej Brytanii.
Burze doprowadziły także do odwołania lub zmiany tras setek lotów. W niedzielę lotnisko Schiphol w Amsterdamie, należące do największych portów lotniczych w Europie, odwołało kilkadziesiąt lotów. Agencja AFP naliczyła na stronie lotniska około 90 odwołanych lotów, głównie do europejskich miast, w tym Paryża, Rzymu i Dublina. Odwołano także dziesiątki rejsów, które miały lądować w Amsterdamie. Utrudnienia objęły również połączenia lotnicze w północnej Anglii i Szkocji.
Były to pierwsze w tym roku silne jesienne burze, które nawiedziły Europę. Eksperci ostrzegają, że w związku z globalnym ociepleniem można spodziewać się kolejnych ekstremalnych zjawisk pogodowych.














