BIZNES I TECHNOLOGIA
2 min. czytania
Pegasus przesyłał dane poza Polskę? Ustalenia prokuratury
Według ustaleń prokuratury izraelski producent Pegasusa mógł uzyskiwać dostęp do infrastruktury przetwarzającej dane. Donald Tusk nazwał sprawę jednym z największych skandali po upadku komunizmu.
Pegasus przesyłał dane poza Polskę? Ustalenia prokuratury
Logo izraelskiej firmy zajmującej się cyberbezpieczeństwem NSO Group widoczne jest w jednym z jej oddziałów na pustyni Arava

Nowe ustalenia dotyczące izraelskiego oprogramowania szpiegowskiego Pegasus wywołały ostrą reakcję premiera Donalda Tuska. Według prokuratury system przesyłał dane poza terytorium kraju, a jego izraelski producent mógł uzyskiwać dostęp do poufnych informacji. Tusk określił sprawę jako „zbrodnia stanu” i „jeden z największych skandali w historii Polski po upadku komunizmu”. 

Śledztwo dotyczy między innymi sposobu wykorzystywania oprogramowania przez Centralne Biuro Antykorupcyjne za rządów Prawa i Sprawiedliwości.

W nagraniu opublikowanym na platformie X premier powiedział, że osoby odpowiedzialne za wymiar sprawiedliwości i bezpieczeństwo narodowe miały przekazywać Izraelowi tysiące, a nawet dziesiątki tysięcy poufnych informacji dotyczących polskich obywateli, nie mając nad tym kontroli. Tusk stwierdził również, że firma NSO Group, która stworzyła Pegasusa, współpracowała z izraelskimi służbami bezpieczeństwa.

Wypowiedź szefa rządu pojawiła po opublikowaniu przez Prokuraturę Krajową komunikatu przedstawiającego wyniki analizy prowadzonej w ramach śledztwa wszczętego w marcu 2024 roku. 

Jak poinformowano, Centralne Biuro Antykorupcyjne, które korzystało z Pegasusa, nie sprawowało pełnej kontroli nad działaniem systemu. NSO Group miała mieć możliwość dostępu do infrastruktury wykorzystywanej do przetwarzania i przechowywania danych operacyjnych, a informacje przesyłane za pośrednictwem oprogramowania opuszczały terytorium Polski.

Po objęciu władzy w 2023 roku koalicja Donalda Tuska rozpoczęła postępowania dotyczące zarzutów, że rząd Prawa i Sprawiedliwości kupił Pegasusa ze środków publicznych, a następnie wykorzystywał go do inwigilowania przeciwników politycznych i dziennikarzy.

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro oraz inni przedstawiciele poprzedniej administracji zaprzeczają, by dopuścili się nieprawidłowości. Utrzymują, że oprogramowanie było potrzebne do ochrony bezpieczeństwa narodowego, a jego użycie następowało wyłącznie za zgodą sądu.

PowiązaneTRT Polski - Politico: Sikorski krytykuje USA za przyznanie wizy byłemu ministrowi sprawiedliwości