W poniedziałek, za pośrednictwem platformy X, Gideon Sa’ar ostro skrytykował słowa szefa polskiej dyplomacji Radosława Sikorskiego, zarzucając mu brak zrozumienia realiów działań wojskowych. Była to odpowiedź na wpis Sikorskiego sugerujący, że izraelscy żołnierze przyznają się do zbrodni wojennych.
Źródłem sporu było opublikowane w internecie zdjęcie, na którym izraelski żołnierz miał niszczyć figurę Jezusa Chrystusa przy użyciu młota podczas działań w południowym Libanie.
Fotografia wywołała szerokie oburzenie w mediach społecznościowych i skłoniła izraelską armię do wszczęcia postępowania wyjaśniającego. Władze wojskowe zapowiedziały również podjęcie „odpowiednich środków” wobec osób odpowiedzialnych za incydent.
Sa’ar przeprosił za zdarzenie, określając je jako „poważne i haniebne”.
Za pośrednictwem platformy X zwrócił się do chrześcijan „których uczucia mogły zostać urażone”.
Radosław Sikorski, zaznaczył, że szybka reakcja izraelskiego ministra była właściwa, jednak jego zdaniem nie wystarczy jedynie przeproszenie. Wezwał do wyciągnięcia konsekwencji wobec żołnierza oraz do analizy sposobu szkolenia wojsk.
Szef polskiej dyplomacji odniósł się również do wcześniejszych incydentów z udziałem izraelskich sił, w tym do przypadku z 2023 roku, gdy trzech izraelskich zakładników zginęło w wyniku omyłkowego ostrzału własnych wojsk.
„Żołnierze IDF sami przyznają się do zbrodni wojennych. Zabijali nie tylko cywilnych Palestyńczyków, ale nawet własnych zakładników” – napisał Sikorski.
Jego wypowiedź została stanowczo potępiona przez stronę izraelską.
Sa’ar określił te zarzuty jako „poważne, bezpodstawne i oszczercze”, wskazując, że w czasie działań wojennych może dochodzić do błędów operacyjnych. Stwierdził, że słowa Sikorskiego świadczą o „ogromnej niewiedzy i głębokim braku zrozumienia” działań wojskowych.
W odpowiedzi wezwał również Sikorskiego do potępienia antysemickiego incydentu w polskim parlamencie, który również wywołał kontrowersje.
Sikorski odparł, że potępił to zdarzenie w dniu w którym miało miejsce i podkreślił, że sprawca został ukarany przez władze parlamentarne. Dodał także, że jego wcześniejsze wypowiedzi nie sugerowały celowego działania izraelskich żołnierzy, lecz wskazywały na problemy proceduralne.
W tle sporu pozostaje szersza dyskusja dotycząca działań izraelskiej armii w regionie oraz doniesień o zniszczeniach miejsc kultu religijnego i innych incydentach na terenach objętych konfliktem.
Według danych palestyńskiego Ministerstwa Spraw Religijnych, w ubiegłym roku na Zachodnim Brzegu izraelscy osadnicy zaatakowali lub zniszczyli 45 meczetów.





