POLITYKA
2 min. czytania
Możliwy zamach na premiera i szefa MON. Podejrzany w rękach policji
Policja i służby specjalne badają sprawę. Zatrzymano mężczyznę na Dolnym Śląsku.
Możliwy zamach na premiera i szefa MON. Podejrzany w rękach policji
Donald Tusk, Władysław Kosiniak-Kamysz. ZDJĘCIE ARCHIWALNE

Policja zatrzymała mężczyznę podejrzewanego o przygotowywanie zamachu na premiera Polski Donalda Tuska i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza. Śledczy analizują jego aktywność w internecie i kontakty. Według rzecznika koordynatora służb specjalnych istniało „duże prawdopodobieństwo”, że groźby mogły zostać zrealizowane.

Podejrzany, mężczyzna po sześćdziesiątce, został zatrzymany na Dolnym Śląsku. Jak poinformował minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński w rozmowie z TVP Info, policja ustaliła jego tożsamość dzięki szczegółowej analizie treści publikowanych w internecie.

Kierwiński przekazał, że służby sprawdzają obecnie kontakty mężczyzny oraz jego aktywność w sieci. 

Rzeczniczka Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Karolina Gałecka poinformowała o przeszukaniu domu podejrzanego. Dodała, że zebrane informacje na jego temat zostaną zweryfikowane przez policję.

O zatrzymaniu mężczyzny poinformowali premier Donald Tusk i szef MSWiA. Szef rządu opublikował na platformie X wpis, w którym podziękował policji za szybką i zdecydowaną reakcję.

Ministerstwo spraw wewnętrznych przekazało wcześniej, że Donald Tusk i Władysław Kosiniak-Kamysz mogli być celem prób zamachu. 

Policja otrzymała zgłoszenie o potencjalnym zagrożeniu od Służby Ochrony Państwa, odpowiedzialnej za ochronę najważniejszych osób w państwie.

W niedzielę sprawą zajęli się przedstawiciele policji, Służby Ochrony Państwa oraz Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Podczas spotkania omówiono okoliczności zdarzenia i potencjalne zagrożenie.

Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński powiedział po spotkaniu, że sprawa jest traktowana „śmiertelnie poważnie” . Zaznaczył również, że groźby kierowane pod adresem polskich urzędników zdarzają się coraz częściej. W tym przypadku służby oceniły jednak, że istniało „duże prawdopodobieństwo” ich realizacji.

PowiązaneTRT Polski - Zamknięte szkoły i przedszkola po ataku 15-latka. Policja zwiększa patrole
ŹRÓDŁO:AFP