POLITYKA
3 min. czytania
USA zwiększają presję na Iran. Trump zapowiada możliwe ataki
Trump zapowiedział w Wielkanoc, że wtorek może przynieść skoordynowane działania wymierzone w irańskie elektrownie oraz mosty.
USA zwiększają presję na Iran. Trump zapowiada możliwe ataki
ZDJĘCIE ARCHIWALNE: Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump wygłasza przemówienie do narodu na temat wojny w Iranie / Reuters
11 godzin temu

Prezydent Stanów Zjednoczonych, Donald Trump, w Niedzielę Wielkanocną znacząco zaostrzył swoją retorykę wobec Iranu. Za pomocą mediów społecznościowych zagroził atakami na infrastrukturę kraju, jeśli nie zostanie ponownie otwarta strategiczna Cieśnina Ormuz.

W jednym z wpisów zapowiedział, że wtorek może przynieść skoordynowane działania wymierzone w irańskie elektrownie oraz mosty. Podkreślił również, że Iran powinien natychmiast przywrócić żeglugę w cieśninie, która pozostaje zablokowana od czasu rozpoczęcia ataków USA i Izraela ponad miesiąc temu. 

„Otwórzcie tę cholerną cieśninę, wy szaleni dranie, albo będziecie żyć w piekle – tylko się obejrzyjcie!” – powiedział Trump, kończąc swój poranny wpis wielkanocny słowami: „Chwała Allahowi”.

W kolejnym komunikacie doprecyzował termin, wskazując konkretną godzinę jako ostateczny moment na spełnienie żądań.

„Wtorek, godz. 20:00 czasu wschodnioamerykańskiego!” - określił prezydent USA.

Agencja Reuters podała, że Biały Dom nie odpowiedział na pytanie, czy słowa prezydenta oznaczają faktyczną zapowiedź ataku.

Wypowiedzi Trumpa pojawiły się po intensywnej operacji ratunkowej prowadzonej na terenie Iranu, w wyniku której ewakuowano dwóch amerykańskich pilotów. Prezydent poinformował, że jeden z nich został “poważnie ranny”, a całą akcję określił jako wyjątkowe wydarzenie przeprowadzone w trudnych warunkach.

„Ta akcja ratunkowa była wielkanocnym cudem” – napisał Trump w wiadomości tekstowej wysłanej w niedzielę do programu NBC News „Meet the Press”.

W licznych wystąpieniach medialnych tego samego dnia Trump kontynuował presję na Iran, sugerując możliwość osiągnięcia porozumienia w krótkim czasie. Jednocześnie zaznaczył, że w przypadku jego braku Stany Zjednoczone mogą podjąć zdecydowane działania, w tym przejęcie irańskich zasobów ropy.

Prezydent zapowiedział również poniedziałkową konferencję prasową z udziałem przedstawicieli amerykańskiej armii, która ma odbyć się w Gabinecie Owalnym.

Już wcześniej informował, że w ciągu kilku tygodni USA planują intensywne działania militarne, twierdząc, że osiągnięcie głównych celów strategicznych jest bliskie. Jednocześnie utrzymywał, że Iran jest zainteresowany zawarciem porozumienia, choć jego władze nie wykazują gotowości do spełnienia amerykańskich warunków.

W niedzielę w odpowiedzi na działania USA irańska Gwardia Rewolucyjna zapowiedziała nasilenie ataków na amerykańskie interesy gospodarcze w regionie, jeśli dojdzie do kolejnych uderzeń na cele cywilne.

Groźby Trumpa dotyczące infrastruktury, w tym elektrowni i mostów, pojawiły się po wcześniejszych sugestiach możliwych ataków na instalacje odsalania wody, co – zdaniem części ekspertów – mogłoby naruszać prawo międzynarodowe.

W Stanach Zjednoczonych wypowiedzi prezydenta wywołały mieszane reakcje. Pojawiły się głosy wyrażające poparcie dla jego stanowiska, podkreślając determinację i silny charakter Prezydenta.

 „Ma silny charakter i nie da się zniechęcić” - określił Rick Crawford, przewodniczący Komisji Wywiadu Izby Reprezentantów USA, republikanin z Arkansas i weteran armii amerykańskiej, w programie „Sunday Morning Futures with Maria Bartiromo” stacji Fox News.

Inni krytykowali ostrą retorykę, wskazując na ryzyko eskalacji konfliktu i zagrożenie dla amerykańskich żołnierzy.

Amerykański senator Tim Kaine, demokrata zasiadający w Komisji Sił Zbrojnych, wezwał by Trump „proszę, złagodził swoją retorykę”.

W komunikacie zamieszczonym na Instagramie Rada ds. Stosunków Amerykańsko-Islamskich podkreśliła, że używanie zwrotu „Chwała Allahowi” w kontekście gróźb przemocy jest niepokojące. Zaznaczono, że takie działania mogą świadczyć o instrumentalnym traktowaniu języka religijnego, a jednocześnie prowadzą do podważania wizerunku islamu oraz jego wyznawców.

Zdaniem Jake’a Auchinclossa – kongresmena, demokraty, przedstawiciela stanu Massachusetts i weterana Korpusu Piechoty Morskiej Stanów Zjednoczonych – kontrola nad tym strategicznym szlakiem morskim ma dla Iranu kluczowe znaczenie, nawet większe niż rozwój programu nuklearnego. Według Auchinclossa, mimo przewagi militarnej Stanów Zjednoczonych, z perspektywy strategicznej „wojna okazała się porażką.”

Od początku konfliktu, zginęło trzynastu amerykańskich żołnierzy, a setki zostały ranne. Iran odpowiedział na działania USA blokadą Cieśniny Ormuz, co wpłynęło na wzrost cen ropy i paliw na świecie.

ŹRÓDŁO:Reuters