Protesty przeciwko rosnącym kosztom życia i cięciom wydatków publicznych przerodziły się w zamieszki.
W ostatnich dniach na ulicach belgijskiej stolicy zgromadziły się dziesiątki tysięcy osób. Napięcia wzrosły, gdy grupy młodych demonstrantów ubranych na czarno starły się z siłami porządkowymi. Protestujący wyrażali sprzeciw wobec polityki gospodarczej rządu.
